Nowa inicjatywa w Piotrowicach: Zwolnienie tempa i rozmowa | 29.12.2025
Między świętami imprez w regionie było
jak na lekarstwo. W niedzielę z pewnością nie nudzili się w Piotrowicach.
Bogdana Najder zorganizowała bowiem wydarzenie pod nazwą „Piotrowicka
kawiarnia”.
Bogdana Najder (w środku) rozmawia z Heleną Karolczyk (z lewej). Fot. Norbert Dąbkowski
Na miejscu pojawili się ciekawi goście.
Przy pianinie usiadła Krystyna Pękała, która rozpoczęła program, wykonując
utwór ze swojego albumu „Fixed up and mildly stable”. Wydała go pod
artystycznym pseudonimem Rana, co – jak opowiadała – oznacza po łacinie żabę, a
w sanskrycie radość. Żaba – gdyż tak na nią wołano w harcerstwie, a radość –
ponieważ „Rana” pojawiła się na liście dostępnych imion w sanskrycie. Listę tę
Pękała dostała na kursie instruktorów jogi, którą również uprawia od wielu lat.
Zawodowo Pękała
jest nauczycielką muzyki i języka angielskiego. – Łączę te dwa fachy, ucząc tej
pierwszej w angielskiej szkole w Ołomuńcu, gdzie mieszkam od około 10 lat. Tam
ukończyłam studia i zdobyłam pracę – mówiła „Głosowi” Pękała.
Następnie przy stoliku
usiadła Barbara Kiczmer. – Moja praca jest jednocześnie pasją. Jestem opiekunką
dzieci, które nie mogą spędzić swoich pierwszych lat w rodzinie biologicznej.
Jestem dla nich rodziną zastępczą przez te trudne lata – przybliżyła swoją
pracę Kiczmer.
Trzecim i ostatnim gościem
„Kawiarni” była Helena Karolczyk. Jeszcze nie ukończyła studiów w Krakowie, ale
już odznaczyła się osiągnięciami w tańcu towarzyskim oraz jako projektantka
mody. Cały tekst do przeczytania
we wtorkowym drukowanym „Głosie”.