Powiem
od razu – blasków było zdecydowanie więcej, ale niektóre z cieni przyćmiły
całego „Gorola”. I tu zacznę od tego, że to, co działo się w piątek i sobotę obejrzałem
dokładnie w internecie. Gdybym zaś miał porównać wszystkie trzy dni, oceniłbym
piątek jako najlepszy, niedzielę zaś jako najsłabszą. Ale po kolei.
Czytaj więcej »»