Czechy nie wyślą żołnierzy do Ukrainy | 07.01.2026
Po
rozmowach „koalicji chętnych” we wtorek w Paryżu premier Andrej Babiš powiedział
czeskim dziennikarzom, że spotkanie było ważne i oświadczył, że Czechy nigdy
nie wyślą swoich żołnierzy do Ukrainy. Szef czeskiego rządu zapowiedział
kontynuowanie inicjatywy amunicyjnej.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 45 s
Andrej Babiš w Paryżu. Fot. Facebook/Andrej Babiš
Babiš, który pierwszy raz
uczestniczył w spotkaniu „koalicji chętnych”, stwierdził, że nie planują tego
ani Włochy, ani Polska, ani Łotwa.
– Moim zdaniem większość tych krajów nie chce
wysyłać żołnierzy – powiedział. Przypomniał, że Czechy pomagają w
szkoleniu ukraińskich żołnierzy. – Mamy mało żołnierzy, musimy budować naszą
armię i potrzebujemy naszych żołnierzy w kraju – dodał premier.
Zwrócił
uwagę, że przyjęta przez „koalicję chętnych” deklaracja zawiera w tytule słowo
„pokój”, a konkretnie „silne gwarancje bezpieczeństwa dla trwałego i stabilnego
pokoju”. Babiš ma nadzieję, że uda się osiągnąć pokój w Ukrainie jeszcze
przed czwartą rocznicą rosyjskiej agresji, czyli przed 24 lutego br.
Podkreślił,
że bez prezydenta USA Donalda Trumpa nigdy nie będzie pokoju. Babiš zadeklarował,
że czeski rząd nie przeznaczy środków z budżetu państwa na inicjatywę
amunicyjną dla Ukrainy, ale będzie ona kontynuowana.W ramach
inicjatywy, którą rozpoczął poprzedni rząd Petra Fiali, Czechy pośredniczą
w dostawach amunicji dużego kalibru dla Ukrainy. W 2025 r. Ukraina otrzymała
1,8 miliona sztuk wielkokalibrowej amunicji, a przez cały czas trwania
inicjatywy ponad cztery miliony sztuk. W ramach inicjatywy amunicyjnej Czechy współpracują
przede wszystkim z Holandią i Danią. Przed zeszłorocznymi wyborami
parlamentarnymi Babiš ostro skrytykował inicjatywę i zapowiadał jej
zniesienie. Pod koniec ubiegłego roku zmienił zdanie. W Paryżu powiedział, że
proces musi być przejrzysty i wolny od korupcji.