wtorek, 13 stycznia 2026
Imieniny: PL: Bogumiła, Bogumiły, Weroniki| CZ: Edita
Glos Live
/
Nahoru

Czeska policja może zabrać tablice | 08.01.2026

Duże poruszenie i sporo komentarzy w Polsce wywołała w ostatnich dniach informacja o zatrzymaniu polskiemu kierowcy tablic rejestracyjnych przez czeską policję, gdy okazało się, że prowadzony przez Polaka samochód należy do firmy leasingowej. Powodem były nieopłacone przez firmę leasingową mandaty, jakie dostali inni kierowcy korzystający z jej usług.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Czescy policjanci odkręcili tablice uniemożliwiając polskiemu kierowcy dalszą jazdę. Screen/instagram.com/toma_sch

Sprawę nagłośnił pan Tomasz, który w mediach społecznościowych 2 stycznia zamieścił film ze swojej niecodziennej przygody. Wracając z Czech, gdzie wybrał się na narty, tuż przed granicą z Polską został zatrzymany przez czeską policję. W trakcie kontroli mundurowi oznajmili mu, że… muszą zatrzymać tablice rejestracyjne pojazdu!

– Usłyszałem, że jako kierowca nie zrobiłem nic złego, ale mój leasingodawca ma w Czechach nieuregulowane mandaty innych kierowców – wyjaśnia autor filmu. Zalegająca kwota nieopłaconych mandatów to ok. 140 tys. koron. Pan Tomasz stwierdził, że nie zapłaci tej kwoty, dlatego policjanci odkręcili tablice rejestracyjne z jego samochodu i zatrzymali je. – Wracam do domu, auto tu zostaje, a leasingodawca musi sobie wziąć kwity, zapłacić mandaty i pojechać po tablice rejestracyjne na konkretną komendę. Uważajcie, jak będziecie jeździć samochodami, które są w leasingu lub na kredyt za granicę – przestrzega.

Sprawa jednak nie jest nowa, bo takie uprawnienia czeska policja i służba celna nabyły z dniem 1 stycznia 2022 r., kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o Policji Republiki Czeskiej, Administracji Celnej Republiki Czeskie i Straży Miejskiej. Zgodnie z nią policjanci i celnicy mogą żądać zapłaty nieuiszczonych prawomocnych mandatów za wykroczenia drogowe przy kontroli pojazdu. Jeśli mandat nie zostanie opłacony na miejscu (gotówką lub kartą), funkcjonariusze mogą zatrzymać tablice rejestracyjne lub założyć blokadę na koło.

Polskich kierowców przestrzega o tym nawet Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, które na stronach rządowych radzi, żeby przed wyjazdem do Czech upewnić się, że firma leasingowa, z której usług się korzysta, ma uregulowane zobowiązania. 

– Jeśli kierowca korzysta z auta w leasingu od firmy leasingowej, która nie opłaciła zaległych kar z tytułu przekroczenia prędkości zarejestrowanych przez fotoradary w Czechach, policja może nałożyć mandat karny obejmujący całościowe zadłużenie danej firmy leasingowej. W przypadku nieuregulowania zaległej należności w miejscu kontroli, policjant ma prawo uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę i zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne pojazdu – podkreśla w komunikacie MSZ.

Co ciekawe, czeska policja może odstąpić od zatrzymania tablic rejestracyjnych w wyjątkowych sytuacjach. Na przykład, gdy w pojeździe pasażerami są dzieci, osoby niepełnosprawne ruchowo ze względu na wiek lub aktualny stan zdrowia, przewożone są zwierzęta lub towary szybko psujące się bądź niebezpieczne. Każdy przypadek jednak rozpatrywany jest indywidualnie. Co nie zmienia faktu, że grzywny i tak muszą zostać zapłacone.

Zaległości widnieją w elektronicznym systemie administracji skarbowej i celnej (CEPAN), jaki używa czeska policja i służba celna. W celu zweryfikowania zadłużenia (i uzyskania potwierdzenia dla firmy leasingowej) – po jego spłaceniu – można kontaktować się ze Służbą Celną RC wskazując okoliczności zdarzenia i numer pokwitowania: Urząd Celny Miasta Stołecznego Pragi ul. Washingtonowa 7, 113 54 Praga 1.



Może Cię zainteresować.