środa, 16 września 2026
Imieniny: PL: Jagienki, Kamili, Korneliusza| CZ: Ludmila
Glos Live
/
Nahoru

Pięć lat ma trwać renowacja znanego obrazu | 15.09.2026

Pięć lat ma trwać renowacja „Święta Różańcowego” Albrechta Dürera, jednego z najcenniejszych obrazów w zbiorach czeskiej Galerii Narodowej. Na razie konserwatorzy nie wiedzą, jak głęboka będzie ingerencja w dzieło ani jak będzie ono wyglądało po zakończeniu prac. O tym zdecyduje międzynarodowy zespół ekspertów. Artysta malował ten obraz przez pięć miesięcy w roku 1506.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
„Święto Różańcowe” Albrechta Dürera. Fot. Wikimedia Commons

Obraz został zdjęty z ekspozycji starych mistrzów w Pradze i trafił do pracowni konserwatorskiej Galerii Narodowej (NGP). – To bez wątpienia jeden z najbardziej wymagających projektów. Nie tylko w ramach Galerii Narodowej, ale całych Czech – powiedział kierujący pracami główny konserwator NGP prof. Adam Pokorný.

O potrzebie renowacji dzieła mówiło się od dziesięcioleci. W latach 30. XX wieku o konieczności restauracji „Święta Różańcowego” mówił jeden z głównych propagatorów zakupu obrazu dla czechosłowackiego państwa Vincent Kramař. – Później pytanie to powracało w latach 60., 90., a także podczas przygotowań do wystawy obrazu w 2006 roku – przypomniał Pokorný.

Ostatnio obraz badano w latach 2010=2012 w ramach europejskiego projektu CHARISMA – MOLAB Transnational Access. Badania te dostarczyły istotnych informacji na temat stanu dzieła, ale ujawniły również poważne naruszenia oryginalnego malowidła: rozległe, przyciemnione retusze i lakiery, które osłabiają walory kolorystyczne dzieła. Według ekspertów uszkodzenia obejmują aż jedną piątą powierzchni malarskiej.

Główny konserwator NGP wyjaśnił, że problem związany z renowacją dzieła ma dwa zasadnicze wymiary. – Pierwszy dotyczy sfery konserwatorskiej. Są partie malowidła, w których warstwa malarska odchodzi od podłoża i jest w bardzo problematycznym stanie, szczególnie w miejscach, w których oryginał styka się z późniejszymi uzupełnieniami – wyjaśnił konserwator. Drugi problem dotyczy estetyki. Część prac z rekonstrukcji z XIX w. z czasem ściemniała lub zmieniła kolor. – To przeszkadza w całościowym odbiorze obrazu – ocenił Pokorný.

Nie oznacza to jednak, że konserwatorzy zamierzają po prostu usunąć wszystkie późniejsze ingerencje i odsłonić możliwie dużo oryginalnej pracy Dürera. Nie jest też jeszcze przesądzone, jaki będzie ostateczny wygląd obrazu. – To naprawdę wciąż otwarte pytanie – podkreślił Pokorny.

Dzieło o wymiarach 162 na 192 cm powstało w 1506 roku w Wenecji na zamówienie niemieckiej wspólnoty kupieckiej dla kościoła św. Bartłomieja. Artyście z Norymbergi zapłacono 110 złotych reńskich, czyli tyle ile kosztował dom lub stado krów. Sto lat później obraz zakupił cesarz Rudolf II dla swoich praskich zbiorów.

Później „Święto Różańcowe” zostało kupione na aukcji przez opata klasztoru ojców norbertanów na praskim Strachowie. W latach trzydziestych XX wieku udało się doprowadzić do kupna Dürera przez państwo Czechosłowackie i obraz od 1934 roku znajduje się w zbiorach dzisiejszej Galerii Narodowej w Pradze.

Obraz przedstawia Madonnę zasiadającą na tronie. Otaczają ją anioły, święci i osoby świeckie, które historycy sztuki precyzyjnie identyfikują. Na pierwszym planie są wyobrażeni papież Juliusz II i cesarz Maksymilian I Habsburg. Jest też wizerunek samego artysty. Niemiec malował swój obraz przez pięć miesięcy w roku 1506. Malowidło uważane jest za syntezę włoskiego i niemieckiego malarstwa początku renesansu.




Może Cię zainteresować.