poniedziałek, 20 maja 2024
Imieniny: PL: Bazylego, Bernardyna, Krystyny| CZ: Zbyšek
Glos Live
/
Nahoru

Bystrzyca: gdzie zniknęła „jadalnia szkolna”? | 05.03.2024

Poniedziałkowy sejmik gminny w Bystrzycy był okazją do poruszenia ważnych dla polskiej mniejszości spraw. Jedną z nich był brak polskiego napisu „jadalnia szkolna”, jaki znajdował się obok czeskiego „školní jídelna” w budynku, w którym dzieci jedzą obiady. Napis zniknął ze ściany po remoncie pomieszczeń. Pozostała tylko czeska nazwa. 

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 45 s
Mariusz Wałach podczas sejmiku zaznaczył, że Kongres reprezentuje przed rządami w Pradze i Warszawie wszystkich Polaków, bez wyjątku. Fot. Łukasz Klimaniec


Prezentację działalności Kongresu Polaków w RC przedstawił na sejmiku gminnym w Bystrzycy prezes tej organizacji, Mariusz Wałach. Odnosząc się do spisu ludności, podczas którego Centrum Polskie Kongresu Kolaków w RC prowadziło kampanię promocyjną na rzecz polskości, zwrócił uwagę, że dwie trzecie Polaków z regionu nie należy do żadnej polskiej organizacji na Zaolziu. – Ale mają swoje prawa, dlatego Kongres reprezentuje wobec rządu w Pradze i Warszawie wszystkich Polaków, bez wyjątku – podkreślił, wskazując na zrealizowane przez Kongres na rzecz polskiej mniejszości tematy m.in. możliwość zawierania małżeństw w języku polskim.  

 



Dobre recenzje uczestników zebrały klipy wideo opowiadające o Zaolziu, jakie przygotowuje Centrum Polskie promując region w mediach społecznościowych. Uwadze Polaków z Bystrzycy nie umknął fakt, że podobne przedsięwzięcia prowadzi stowarzyszenie „Olza Pro”. Mariusz Wałach przyznał, że Kongres Polaków i jego Centrum Polskie pomaga stowarzyszeniu poprzez Fundację Volens zdobyć dotacje na różne projekty. Uczestnicy byli ciekawi, czy wzorem ubiegłego roku tradycyjny koncert świąteczny w Domu Kultury „Trisia” ponownie będzie transmitowany on-line.  – To był bardzo pomysł, bo na koncert jest zawsze ograniczona liczba biletów, a wiele osób chciałoby to zobaczyć – mówił jeden z uczestników.


Mariusz Wałach przypomniał, że organizatorem koncertu jest PZKO. Wskazał, że transmisje on-line mają dwie strony – bywa, że ludzie wybierają wygodę i zamiast przyjść na koncert, zostają w domu przed ekranem. – Akurat tej imprezie to nie grozi, bo zainteresowanie nią jest zawsze duże, ale podczas pandemii przestaliśmy wychodzić z domu. To problem, który trwa do dziś – ocenił prezes Kongresu.


Ważnym tematem podzieliła się Lucyna Škňouřil, która przypomniała, że po remoncie sali szkolnej jadalni, jaki miał miejsce trzy lata temu, zniknął ze ściany polski napis. – Tam zawsze były dwa napisy: „školní jídelna” i „szkolna jadalnia". Gdy wróciliśmy we wrześniu, to już nie było polskiego napisu. Został tylko „školní jídelna” – przyznała. – To bardzo źle, chodzę tam na obiady i widzę. Polskie dzieci są w mniejszości. Chodzą do czeskiej jadalni, która już na pierwszy rzut oka jest naprawdę tylko czeska. Większość kucharek, z małymi wyjątkami, odpowiada dzieciom po czesku. Od małego te dzieci uczą się, że nie są u siebie – mówiła. Sprawa została zgłoszona pełnomocnikowi, który interweniował w tej kwestii w gminie. Ale niewiele wskórał. Temat ma zostać ponownie poruszony.

Renata Polok, prezes MK PZKO w Bystrzycy, w rozmowie z „Głosem” przyznała, że bystrzyckie koło czeka w tym roku wiele wydarzeń. Już 23 marca zaplanowana jest tradycyjna „Zabijaczka”, dzień później zebranie sprawozdawcze, a 1 czerwca, po trzech latach przerwy, wraca Bystrzycki Zlot. – Po raz ostatni był w 2021 roku, wtedy zagrał u nad Zakopower. W tym roku zaprosiliśmy Elektryczne Gitary. Zobaczymy, czy się uda. Mamy zmienioną koncepcję festiwalu, zaczynamy o 12.00, ta impreza będzie wielogeneracyjną – zapowiedziała Renata Polok.

W tegorocznym planie koła są także tradycyjny Międzynarodowy Świętojański Festiwal Folklorystyczny (21-22 czerwca), Hawaii Party (27 lipca), a także wydarzenia jubileuszowe w Domu Kultura „Trisia” (22-23 listopada).

Pełnomocnikiem gminnym pozostał Stanisław Bielesz, a delegatem na Zgromadzenie Kongresu Polaków w RC Jakub Kołodziej.