_-_transp.png)
Zainteresowani początkiem XX wieku nad Olzą mogą teraz oglądać w Muzeum Śląska Cieszyńskiego ekspozycję „Cieszyn w latach I Wojny Światowej”. – Przynajmniej jedna osoba z każdej rodziny w tej wojnie brała udział – powiedziała podczas otwarcia wystawy jej kuratorka Irena French. – Wedle oględnych szacunków z całego Śląska Cieszyńskiego w armii austriackiej walczyło ok. 40 tys. żołnierzy. I to są nasi dziadkowie i pradziadkowie – dodała.
Naszych przodków zarówno w uniformach ck. Armii, jak i w mundurach legionistów można obejrzeć na licznych fotografiach z epoki, pochodzących zarówno ze zbiorów muzealnych, jak i z kolekcji prywatnych. Ponadto została umieszczona lista osób z Cieszyna poległych na frontach I wojny. Nazwiska te jeszcze do połowy lat czterdziestych były wykute na pomniku z 1930 r. stojącym w Alejach Masaryka w Czeskim Cieszynie.
Większość zmobilizowanych mieszkańców Księstwa Cieszyńskiego trafiła do 100 Śląsko-Morawskiego Pułku Piechoty. Na ekspozycji zaprezentowane zostały pamiątki z nim związane, m.in. trąbka sygnałowa i szarfy sztandarowe. Ponadto na fotografiach widoczne są tzw. tarcze obrony (niem. Wehrschild), które miało każde miasto w Austro-Węgrzech i w Cesarstwie Niemieckim.
– Przy okazji ich odsłonięcia każdy mógł zakupić gwoździe, złote, srebrne lub żelazne. Można było też sobie zamówić grawerowany – mówiła French. – I te gwoździe były wbijane z wielką pompą do tej tarczy. A pieniądze z ich zakupu przeznaczane były na oddział, który rekrutował żołnierzy z danego regionu, w naszym wypadku – na wspomniany już setny pułk.
Oryginalna tarcza niestety się nie zachowała, ale na wystawie pojawiły się fragmenty jakie pozostały z tarczy polskich legionistów, którzy przejęli tę austriacko-niemiecką tradycję. Z tej tarczy zachowały się dwie części: herb Cieszyna i stary herb Bogumina, a oryginale były jeszcze herby Frysztatu, Jabłonkowa i Polskiej Ostrawy.
Źródło: (ÿ)/ox.pl