_-_transp.png)
Nieczęsto się zdarza, by na jednej wystawie pokazano tak wielką liczbę dzieł cennych, rzadkich i zarazem należących do kanonu polskiego piśmiennictwa. By pokazano książki o fundamentalnym, nieraz przełomowym znaczeniu dla polskiej historii, literatury pięknej czy nauki – mówił Krzysztof Szelong, dyrektor Książnicy Cieszyńskiej, otwierając w piątkowe popołudnie wystawę „In hoc signo vinces – chrześcijańskie dziedzictwo w nauce i kulturze polskiej”.
Ekspozycja została zorganizowana w ramach obchodów 1050-lecia chrztu Polski. – Zaświadcza ona o absolutnie fundamentalnym znaczeniu religii chrześcijańskiej i Kościoła katolickiego dla polskiej państwowości, polskiej kultury czy jak twierdzą niektórzy, polskiej cywilizacji – przekonywał Szelong.
Anna Rusnok, jedna z autorek wystawy, przypomniała zaś, że śledząc historię nauki i kultury, odkryjemy, iż ogromne obszary tych sfer są ściśle związane z Kościołem. Od czasów Mieszka I wśród uczonych, polityków, twórców odnaleźć można księży, kanoników, prałatów, biskupów, a także zakonników różnych reguł. – To jednak, że w średniowieczu uczonymi i artystami byli przede wszystkim księża, nikogo zapewne nie dziwi. Zaskakuje natomiast, że w późniejszych okresach, gdy przybywa świeckich uczonych i artystów, duchowieństwo nadal odgrywało znaczącą rolę w rozwoju niemal wszelkich gałęzi życia – mówiła Rusnok.
Na cieszyńskiej ekspozycji zaprezentowano m.in. sylwetki polskich świętych. W zdecydowany sposób przeważają jednak na niej stare księgi. W gablotach wystawienniczych można oglądać takie rarytasy. jak pierwsze drukowane wydania najstarszych kronik polskich – Wincentego Kadłubka i Jana Długosza, kronikę Macieja Miechowity z 1521 r., najpopularniejszą w Europie kronikę Marcina Kromera, wydawaną wielokrotnie w znakomitych oficynach szwajcarskich i niemieckich, czy statut Łaskiego czyli pierwszy zbiór prawa polskiego z 1506 r. Wszystkie one pochodzą ze zbiorów Książnicy Cieszyńskiej.
Wystawa z okazji 1050-lecia Chrztu Polski w Książnicy Cieszyńskiej