Dążenie do wartości materialistycznych wiąże się ze spadkiem
zadowolenia z życia i pozytywnych emocji, a nawet gorszym stanem zdrowia,
wzrostem lęku i niepokoju, depresji, negatywnych emocji i uzależnień. W
największym stopniu ten spadek dobrostanu dotyczy osób do 18 roku życia –
przypomniała ekspertka w rozmowie z PAP, powołując się m.in. na badania. Np. z
raportów medycznych wynika, że wzrasta liczba dzieci i nastolatków (w latach
2013 -2021 - o 120 proc.) leczących się na zaburzenia depresyjne i lękowe (np.
opublikowanego przez NFZ w 2023 r).
Ostatni raport WHO z listopada 2025 roku także potwierdza te
złe wiadomości – raportuje o ogólnym kryzysie zdrowia psychicznego wśród dzieci
i młodzieży. Jak tłumaczy prof. Zawadzka, czas bycia nastolatkiem
(psychologowie nazywają go adolescencją) jest okresem poszukiwania odpowiedzi
na kluczowe pytania o własną tożsamość: kim jestem, kim chcę być, i na pytania
o swoje miejsce w społeczeństwie. To także okres przechodzenia z dzieciństwa do
dorosłości. – To, co się wówczas dzieje, ma często znaczenie dla funkcjonowania
danej osoby w dorosłości – podkreśla psycholog, kierownik Zakładu Psychologii
Ekonomicznej i Psychologii Organizacji na UG, autorka książki „Wplątani w
konsumpcjonizm. Podaruj nastolatkowi szczęście".
Pytana, w jaki sposób nastolatki są „wplątane w
konsumpcjonizm” – prof. Zawadzka zauważa, że w tym okresie młodzi ludzie
stawiają sobie często zasadnicze i trudne pytania – kim są, kim chcą być i do
czego dążyć. Tymczasem otoczenie: dorośli, rówieśnicy czy media – dają
nastolatkowi jedną wyrazistą odpowiedź: wartościami, dla których warto żyć, są
wartości materialistyczne. – Promowany jest przekaz pod tytułem „jesteś tym, co
masz, jesteś tym, czego doświadczasz, bądź bogaty, buduj wizerunek, bądź
sławny, a będziesz akceptowany kochany i szczęśliwy” – zauważa prof. Zawadzka.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Podkreśla, że nastolatki żyją mediami i również poprzez
media komunikują się z innymi nastolatkami. – Tematem ich rozmów jest to, co
jest w portalach, serwisach, np. na TikToku, Instagramie, Youtubie, w grach,
serialach, filmach, kreskówkach i na innych platformach – zwraca uwagę
psycholog. Tymczasem skierowane do nastolatków treści przesycone są przekazem
materialistycznym.
– Wszechobecny marketing promuje hasło: możesz być, kim
chcesz – pod warunkiem, że będziesz dobrym konsumentem; twoja wartość zależy od
tego, czy masz dużo pieniędzy, i możesz sobie kupić wszystko, to co chcesz, i
kiedy chcesz - mówi autorka książki. – Nastolatek żyjący w kulturze konsumpcji
żyje w jednej bańce informacyjnej na temat tego, co stanowi o szczęściu i
sukcesie w życiu: że jest to dążenie do wartości materialistycznych.
Przez „materializm” badaczka rozumie „życie w przekonaniu,
że nadrzędną wartością w życiu jest bogactwo i dążenie do sukcesu finansowego,
które umożliwia kupowanie – bez żadnych ograniczeń – dóbr materialnych i
doznań, i że jest to jedyny wskaźnik statusu społecznego i jedyny klucz do
szczęścia w życiu”.
– Współczesny materializm to przede wszystkim dominujące
ukierunkowanie na zbiór wartości i celów, które dają pierwszeństwo motywacji
zewnętrznej nad motywacją autonomiczną – mówi psycholog. – Motywacja zewnętrzna
to dążenie do celów akceptowanych kulturowo: sukcesu finansowego, sławy i
odpowiedniego wizerunku oraz wysokiego statusu społecznego, który jest
określony przez posiadane bogactwo i konsumpcję. U materialisty motywacja
autonomiczna, która dotyczy podejmowania działań z pasji, dla satysfakcji z
samego działania, jest przesuwana na koniec kolejki celów życiowych – dodaje.
Głównym źródłem materializmu – wyjaśnia psycholog – jest
brak albo utrudnienie zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak potrzeba
bezpieczeństwa, autonomii, poczucia kompetencji, poczucia akceptacji i
głębokich związków z innymi. Rozwojowi materialistycznego ukierunkowania u nastolatków
sprzyja najbliższe otoczenie, które uniemożliwia - często nieświadomie -
zaspokojenie podstawowych potrzeb psychicznych – zauważa.
Nadopiekuńczy, autorytarni, kontrolujący czy liberalni
rodzice, brak zasad w domu, kłótnie, niepokój i stres – nie sprzyjają
zaspokojeniu wymienionych wyżej potrzeb. Zaspokojeniu podstawowych potrzeb
psychicznych nie sprzyjają również: rozwód rodziców, brak zasobów finansowych w
domu, brak wsparcia rodziców i rówieśników, wykluczenie z grupy rówieśników i
niska samoocena nastolatka – wymienia ekspertka.
Drugim głównym źródłem materializmu jest – jak mówi – bardziej
lub mniej nieuświadomione przejmowanie wartości i celów materialistycznych,
jakie dominują w najbliższym otoczeniu i we wszechobecnej kulturze konsumpcji,
promowanej przez media i liderów opinii.
– Zatem im nasze środowisko, w którym wzrastaliśmy lub w
którym żyjemy, bardziej utrudnia zaspokojenie potrzeb podstawowych, i im
bardziej to wspomniane środowisko ceni i żyje wartościami materialistycznymi,
tym silniej jesteśmy ukierunkowani na materializm w życiu – podsumowuje
psycholog.
Profesor Zawadzka podkreśla, że adolescencja to okres, w
którym nastolatki przeżywają burzę hormonalną, której towarzyszą wahania
nastroju i poczucia własnej wartości. – Taki stan wiąże się z obniżonym
poczuciem bezpieczeństwa, co sprzyja większej podatności na materializm, który
jest powszechnie promowanym sposobem na podniesienie poczucia własnej wartości
i szczęście – powiedziała.
Nastolatek uczy się radzić sobie z brakiem poczucia
bezpieczeństwa, wahaniami nastroju, a także z samotnością przez kupowanie dóbr
i doznań, bo kultura konsumpcji permanentnie podsuwa takie rozwiązania.
Tymczasem zakupy dają tylko chwilową satysfakcję. – Zatem, by być szczęśliwym i
mieć poczucie wartości, musi ciągle kupować. I takim też pozostanie w
dorosłości – dodaje psycholożka.
Jej zdaniem antidotum na materializm u nastolatków jest
praca np. z celami i wartościami, poprzez pytania: „dlaczego coś jest ważne”;
„jak to, co robimy, pokazuje na to, co jest dla nas ważne”. Pomocne może być
promowanie wartości niematerialistycznych – życzliwości i uniwersalizmu oraz
ukierunkowywanie na cele niematerialistyczne, takie jak samoakceptacja,
poczucie przynależności i relacji z innymi, poczucie wspólnotowości, rozwój
duchowy, wzmacnianie motywacji autonomicznej opartej na identyfikowaniu i
rozwijaniu zainteresowań, pasji i umiejętności.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Dla rozwoju wartości niematerialistycznych – zauważa prof.
Zawadzka – ważna jest również nauka umiejętności społecznych: współpracy,
współdziałania, wspierania wzajemnego z rówieśnikami w klasie szkolnej, kołach
zainteresowań, grupach sportowych, hobbystycznych, religijnych czy innych oraz
systematyczne praktyki religijne i działania prospołeczne, wolontariat. Ważne
jest wspieranie rozwijania u nastolatków dobrego i autentycznego poczucia
własnej wartości, uczenie i rozwijanie umiejętności bycia wdzięcznym.
– Szczęście nastolatków wiąże się z tym, czy żyją w
środowisku, które umożliwia zaspokojenie podstawowych potrzeb: autonomii,
kompetencji i związków z innymi, w otoczeniu, które jest dobroczynne - co
oznacza, że każdy ma wolę wsparcia innej osoby, oraz w otoczeniu, które
umożliwia wybór innych wartości niż materialistyczne – zaznaczyła psycholog.
Jak podkreśliła, „media, rodzice, szkoły, instytucje wychowawcze, programy
społeczne powinny współdziałać w tworzeniu takiego środowiska, aby nastolatki
były szczęśliwe”.
Profesor Zawadzka podkreśliła też, że „kultura konsumpcji
seksualizuje i uprzedmiotawia nastolatki - uczy je patrzeć na siebie i na
innych jako na części ciała, a nie osoby. Uczy też, że wszystko trzeba mieć
natychmiast, tu i teraz, aby być szczęśliwym, odciągając od uczenia się
wytrwałości i radzenia sobie z wyzwaniami”. Zdaniem psycholog „kultura
konsumpcji wiąże się z niechęcią do uczenia się albo wzmacnia uczenie się na
pokaz dla rywalizacji”.
– Kultura konsumpcji wzmacnia koncentrację na sobie,
roszczeniowość, uczy kompensacji tego, co ważne dla zdrowia – głębokich relacji
i przyjaźni – zakupami i spełnianiem zachcianek zakupowych – podkreśla
ekspertka.
Jak dodaje, kultura konsumpcji wzmacnia u nastolatków chęć
podejmowania zachowań ryzykowych, np. picia alkoholu, palenia, używania
narkotyków, podejmowania zachowań seksualnych oraz „ukierunkowuje nastolatki na
poszukiwanie sensu w życiu w byciu dobrym konsumentem, co kończy się poczuciem
braku sensu”.
Ekspertka zwraca uwagę, że konsumpcjonizm jest powszechny w
krajach określanych akronimem WIERD, czyli społeczeństwach zachodnich,
wykształconych, uprzemysłowionych, bogatych i demokratycznych. – Polska jest
jednym z takich krajów. Zatem podobnie, jak w innych krajach rozwiniętych,
wyedukowanych, jesteśmy podatni na konsumpcjonizm – podsumowała profesor.