niedziela, 8 marca 2026
Imieniny: PL: Beaty, Juliana, Wincentego| CZ: Gabriela
Glos Live
/
Nahoru

Wojciech Smarzowski laureatem Nagrody im. Kazimierza Kutza | 17.02.2026

Reżyser i scenarzysta Wojciech Smarzowski został laureatem tegorocznej Nagrody im. Kazimierza Kutza – wyróżnienia przyznawanego twórcom, którzy poprzez swoją działalność artystyczną i społeczne zaangażowanie odgrywają istotną rolę w debacie publicznej.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Wojciech Smarzowski. Fot. Febiofest

Nazwisko laureata Nagrody im. Kazimierza Kutza ogłoszono w poniedziałek wieczorem podczas gali w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Wyróżnienie zostało przyznane już po raz szósty, w dniu 97. urodzin zmarłego w 2018 r. patrona nagrody.

W tym roku, w piątce nominowanych, poza Smarzowskim, byli: aktorka i pisarka Monika Braun, poeta i animator dialogu międzykulturowego Krzysztof Czyżewski, historyk Ryszard Kaczmarek, oraz duet scenografów Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński. Laureat otrzymał 50 tys. zł oraz odlaną z brązu statuetkę wykonaną przez Ksawerego Kaliskiego według pomysłu śląskiego artysty Erwina Sówki.

– Mamy dużo luster, w których się odbijamy. Najważniejsze może jest to w łazience. Nagrody są jednym z luster. Publiczność czy dopisze, czy nie dopisze, to też jest takie lustro. Dla mnie najważniejszym lustrem chyba w mojej pracy jest czas, czyli minimum dekada, żeby po 10 latach powiedzieć, czy to co zostało zrobione, się jeszcze broni, czy już się nie broni – powiedział powiedział PAP po gali rozdania nagród Smarzowski.

Grafika z portretem laureata. Fot. Facebook wydarzenia

– Jestem w tym miejscu zawodowo, dlatego że widziałem Kazimierza Kutza dwa razy. Raz dostałem z jego rąk nagrodę Konrada. To jest ważne, dlatego że to była jedna z pierwszych moich nagród. Ja sobie wtedy z tego jeszcze nie zdawałem sprawy, ale ja przestałem być anonimowy dla różnych decydentów i tak chyba też zdobyłem pieniądze na był pierwszy film – wyjaśnił.

Dyrektor Teatru Śląskiego Robert Talarczyk zwrócił uwagę, że nagroda honoruje artystę, którego twórczość nie pozwala na obojętność. Sam Kazimierz Kutz mawiał, że sztuka musi „uwierać”.

– Nagroda trafia dziś w ręce człowieka, który nie boi się dotykać ran i ich rozdrapywać. Który udowodnił, że kino może być sumieniem wspólnoty. Który swoją postawą pokazuje, że bycie artystą nie jest zawodem – jest odpowiedzialnością. Za bezkompromisowość. Za odwagę w przełamywaniu tabu. Za konsekwencję w budowaniu własnego języka. Za to, że nie pozwala nam spać spokojnie. Za to, że zmusza nas do patrzenia, choć wolelibyśmy odwrócić wzrok – argumentował.
Smarzowski jest absolwentem Wydziału Operatorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Zajął się jednak reżyserią, a swój warsztat filmowy szkolił kręcąc reklamy i teledyski. Jego pierwszym dużym sukcesem było otrzymanie Fryderyka – najważniejszej polskiej nagrody muzycznej – za teledysk do piosenki Myslovitz „To nie był film”. Jego pierwszym filmem pełnometrażowym była „Małżowina” w 1998 roku. Przełomem okazał się jednak następny film, czyli słynne „Wesele” (2004), będące gorzkim portretem polskiego społeczeństwa. Następne jego produkcje biły rekordy box office’u, zdobywając uznanie zarówno szerokiej publiczności, jak i krytyków filmowych. Jest autorem takich filmów, jak: „Dom zły” (2009), „Róża” (2011), „Drogówka” (2012), „Pod Mocnym Aniołem” (2014), „Wołyń” (2016) czy „Kler” (2018), za które wielokrotnie otrzymywał najważniejsze polskie nagrody, m.in. na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Orły – nagrody Polskiej Akademii Filmowej czy Paszport „Polityki”. W listopadzie na ekrany kin wszedł najnowszy film 62-letniego reżysera – „Dom dobry” o problemie przemocy domowej. 



Może Cię zainteresować.