We wrześniu zamknięto sklep spożywczy w Rzece, od końca listopada nie można zrobić zakupów w Stanisłowicach i Ropicy. Handel artykułami żywnościowymi w małych wioskach i dzielnicach leżących na peryferiach miast przestaje się opłacać. Sklepy, które jeszcze pozostały, często ledwo wiążą koniec z końcem.
Czytaj więcej »»