czwartek, 9 lipca 2026
Imieniny: PL: Hieronima, Palomy, Weroniki| CZ: Drahoslava
Glos Live
/
Nahoru

Baginiec ma nowego właściciela! Kupił go Marian Łacek z Gródka  | 08.07.2026

Budynek dawnej szkoły na Bagińcu, który przez lata był miejscem nauki, obozów i Zjazdów Gwiaździstych, pozostanie w polskich rękach. Nowym właścicielem został przedsiębiorca z Gródka Marian Łacek. Do oficjalnego przejęcia obiektu brakuje już tylko formalnej uchwały Macierzy Szkolnej w RC, której podjęcie zaplanowano na początek września. Organizacja była dotychczasowym właścicielem budynku. – Chciałbym odbudować ten budynek do takiego stanu, jaki miał w przeszłości – zapowiada Marian Łacek.

Ten tekst przeczytasz za 4 min. 30 s
Marek Bystroń (z lewej) i Marian Łacek przed budynkiem Bagińca. Na drugim planie, z lewej strony, zawalony fragment obiektu. Fot. Łukasz Klimaniec

Kiedy przyjechaliśmy w środę 8 lipca na Baginiec, aby spotkać się z nowym właścicielem budynku dawnej szkoły, a także z prezesem Macierzy Szkolnej w RC Markiem Bystroniem, naszym oczom ukazał się przygnębiający widok. Drewniany fragment obiektu – weranda i część ściany dawnej sali szkolnej – zawalił się minionej nocy (z 7 na 8 lipca) pod wpływem deszczu i burzy. Zniszczone drewno nie wytrzymało upływu czasu i naporu wody.

– Nie chciałem zbytnio angażować się w rozbiórkę budynku, dopóki nie będę oficjalnie wpisany do dokumentów katastralnych nieruchomości. Ale teraz muszę poradzić sobie z sytuacją po wczorajszej burzy – przyznaje Marian Łacek. 

Czeka go sprzątanie, wywóz materiałów, starych mebli i innych rzeczy ze środka budynku, a następnie opracowanie projektu jego odbudowy. – Najpierw będę musiał jednak opróżnić pokoje, o ile będę w stanie do nich wejść. A potem, być może w październiku, rozpocząć wyburzanie – dodaje.

Pierwsza myśl o kupieniu dawnej szkoły na Bagińcu pojawiła się dwa lata temu, kiedy wraz z żoną Haliną przychodzili w te okolice na grzyby.
– Kiedy wędrowaliśmy okolicznymi lasami, weszliśmy na tę łąkę i zobaczyliśmy piękny drewniany budynek. Zakochaliśmy się w tym widoku, tej ciszy i okolicy – opowiada Marian Łacek. Gdy Macierz Szkolna w RC po raz kolejny wystawiła obiekt na sprzedaż, zgłosił ofertę zakupu. Przy tej okazji podkreśla rolę swojej żony, która poparła tę decyzję.
 
GALERIE Baginiec
 
Marek Bystroń zaznacza, że Macierz proponowała sprzedaż obiektu polskim organizacjom, jednak żadna nie wyraziła zainteresowania jego zakupem. Przypomina również, że Macierz otrzymała Baginiec od poprzedniego właściciela, dr. Jana Pyszki, i przez lata wykorzystywała go do organizacji festynów, obozów, spotkań harcerzy oraz Zjazdów Gwiaździstych.

– Tak było do 2002 roku, kiedy inspekcja sanitarna zabroniła organizowania pobytów dzieci w tym budynku ze względu na jego zły stan techniczny i niewłaściwe warunki. Od tego czasu rozpoczęła się stagnacja, a obiekt przestał być wykorzystywany. Po śmierci pana Pyszki w 2009 roku pojawiły się także problemy prawne, ponieważ okoliczne działki nadal pozostawały w jego dzierżawie. A spadkobiercy zostali w Szwajcarii, która nie jest członkiem Unii Europejskiej. Jako Macierz wykorzystaliśmy wszystkie znane nam możliwości prawne, aby tę sytuację związaną z własnością gruntów uregulować, jednak bezskutecznie – przyznaje Marek Bystroń.

Marian Łacek kupił jednak tę nieruchomość, wiedząc o istniejących komplikacjach. – Wiem, że Macierz była właścicielem budynku i niewielkiego gruntu wokół niego. Było to dla mnie do zaakceptowania. Po prostu nie będę miał tutaj dużego ogrodu – uśmiecha się nowy właściciel, który ma doświadczenie w rekonstrukcji budynków i remontach mieszkań. – W branży budowlanej działam od ponad dziesięciu lat, dlatego wspólnie z żoną postanowiliśmy podjąć się tego wyzwania i wierzymy, że nam się uda. Jestem designerem i projektantem wnętrz, uwielbiam pracę z drewnem. Chcę, aby wnętrza tego obiektu po odbudowie zachowały autentyczny charakter. W tym celu wykorzystam stare drewno, które uda się uratować. Potem rozpocznie się odbudowa. Na pewno budynek nie będzie w całości drewniany – kuchnia i być może jeszcze jedno pomieszczenie będą murowane, natomiast druga część pozostanie drewniana – planuje.

Marek Bystroń podkreśla, że już podczas pierwszego kontaktu z Macierzą Marian Łacek zapowiedział odbudowę budynku i przywrócenie jego pierwotnego charakteru, czyli usuwając dobudówki powstałe w latach 70. i 80. XX wieku oraz odtwarzając wygląd z 1837 roku.
– Chcemy mu w tym pomóc. Dlatego zbieramy różne dokumenty i fotografie, aby jak najwierniej odtworzyć dawny wygląd budynku – mówi Marek Bystroń.

Marian Łacek planuje, aby po odbudowie obiekt dysponował około 20 miejscami noclegowymi, większą salą i mógł być wynajmowany przez polskie szkoły, ale nie tylko – również przez firmy i inne organizacje.

– Myślę, że będzie to świetne miejsce do organizacji team buildingów (zajęć wzmacniających współpracę w zespole – red.), spotkań różnych grup i stowarzyszeń – uważa nowy właściciel. Zakłada, że Baginiec odzyska dawną świetność w ciągu pięciu lat.
Do tematu wrócimy w piątkowaym wydaniu  „Głosu”.


Może Cię zainteresować.