Miasto zaciąga kredyt, mimo że jego sytuacja finansowa jest stabilna | 16.03.2026
Rada Miasta Trzyńca podjęła w ub. tygodniu decyzję o
zaciągnięciu kredytu bankowego na projekty inwestycyjne w wysokości 200 mln
koron. Dlaczego kredyt, skoro kierownictwo miasta podkreśla, że jego sytuacja
finansowa jest stabilna?
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Na ostatniej sesji Rady Miasta Trzyńca podjęto decyzję o zaciągnięciu kredytu. Fot. Urząd Miejski w Trzyńcu
Powodów jest kilka. Najważniejszym są sukcesywnie rosnące
ceny materiałów i prac budowlanych. Rosną one szybciej, niż miasto jest w
stanie zaoszczędzić dodatkowe fundusze. Tymczasem remonty różnych elementów
miejskiej infrastruktury trzeba realizować z odpowiednim wyprzedzeniem, nie
czekając, nim będą w stanie awaryjnym. Trzecim powodem jest to, że wszystkie
planowane inwestycje będą służyły mieszkańcom przez długie lata, a kredyt
pomoże rozłożyć wydatki w czasie.
– Zaciągnięcie kredytu pomoże nam wcześniej rozpocząć ich
realizację i elastyczniej zareagować na potrzeby miasta i naszych mieszkańców –
przekonuje prezydent Trzyńca Věra Palkovská. – Dobrym gospodarzem nie jest ten, kto za wszelką
cenę unika kredytów, lecz ten, kto umie rozsądnie inwestować w przyszłość.
Podobnie było w poprzednich latach, kiedy środki kredytowe pomogły nam
rozpocząć większe projekty, nie stwarzając przy tym zagrożenia dla bieżącego
funkcjonowania miasta czy też dla pozostałych inwestycji finansowanych z
budżetu – dodała.
Nowy kredyt zostanie spożytkowany m.in. na poszerzenie
wodociągu w Nieborach, budowę remizy strażackiej w Gutach, remont dachu
schroniska na Jaworowym, remonty miejskich domów czynszowych na ulicy Lidickiej
i Máchy czy też
budowę kolumbarium na cmentarzu Stary Folwark.
Kredyt z Banku ČSOB ma stałą roczną stopą oprocentowania w wysokości
3,699 proc. Miasto może go czerpać do końca przyszłego roku, spłacać go będzie
do 2035 roku.