Jabłonków: Na »Gorolskim Święcie« przypomną o emigrantach | 16.07.2026
„Gorolski Święto” od
blisko osiemdziesięciu lat gromadzi miłośników kultury ludowej, tańca i
regionalnych tradycji. W dniach 31 lipca – 2 sierpnia odbędzie się w
Jabłonkowie jego 79. edycja. Gwoździami zarówno sobotniego, jak i niedzielnego
programu będą zespoły ze Słowacji: w sobotę „Detva”, w niedzielę „Zemplín”.
Ten tekst przeczytasz za 4 min. 30 s
Program zaprezentowali: Kazimierz Jachnicki, Marcin Filipczyk, Lucka Peter Tomek i Dorota Bartnicka. Fot. Norbert Dąbkowski
W tegorocznym programie
przewidziane są występy zespołów z ośmiu krajów: Czech – w tym oczywiście
regionalne z Zaolzia, Polski, Słowacji, Bośni i Hercegowiny, Włoch, Turcji,
Ekwadoru i Chile. Gorolski Święto będzie, jak co roku, stanowiło część Tygodnia
Kultury Beskidzkiej, a jego organizatorem jest Miejscowe Koło PZKO w
Jabłonkowie.
– Przed nami ostatnia
edycja „Gorolskigo Święta” z siódemką na początku – zwróciła uwagę na
czwartkowej konferencji prasowej Lucka Peter-Tomek, dyrektor programowy
wydarzenia.
Piątkowy program odbędzie
się pod hasłem „Za chlebem”. Rozpocznie się „Witaczką” – muzykowaniem na wozach
oraz tradycyjnym seminarium etnograficznym w Domu PZKO. W tym roku uczestnicy
spotkają się z historią Jana Sadowego – pochodzącego z Piosku polskiego
fotografa światowej sławy. Sadowy opuścił rodzinne strony wraz z armią generała
Andersa, by następnie zrobić międzynarodową karierę fotograficzną. Gośćmi będą
córki fotografa, które specjalnie przyjadą z Londynu.
Częścią projektu jest
plenerowa wystawa poświęcona Sadowemu. Druga wystawa przybliży zapomnianego
Pawła Lipkę, nauczyciela i społecznika, którego losy były bardzo ciężkie – podczas
I wojny światowej był więziony w Rosji, podczas II w niemieckim obozie
koncentracyjnym.
Bilety na festiwal można
kupić na miejscu, a także on-line. Zakup internetowy oszczędza czas. W
szczególności opłaca się tym, którzy wybierają się na „Gorolski Święto” od
piątku do niedzieli – do końca lipca można kupić trzydniowy bilet, tańszy od
poszczególnych jednodniowych, które będą dostępne na miejscu.
W Domu PZKO odbędzie się
także wieczorna „Kawiarenka Pod Pegazem”. W tym roku poświęcona będzie zmarłemu
poecie Wilhelmowi Przeczkowi, jej współzałożycielowi, który w tym roku
obchodziłby 90. urodziny.
W całym piątkowym
programie będzie się przewijała historia emigrantów ze Śląska Cieszyńskiego. Po
oficjalnej inauguracji festiwalu rozpocznie się widowisko pokazujące losy
górali, którzy za chlebem wyjechali za ocean. Publiczność dowie się m.in. o
kowbojach z Beskidów i o napadzie goroli na amerykański saloon.
Nowością festiwalu będzie
konkurs „Królowie Łowiynzioka” zorganizowany z inicjatywy Chrystiana Heczki. – Organizatorzy
chcą udowodnić, że taniec łowiynziok nie jest jedynie „muzealnym eksponatem”,
ale tańcem charakterystycznym dla naszego regionu tańczonym nadal w polskiej i
czeskiej części Śląska Cieszyńskiego przez młodzież i nie tylko – podkreśliła
Dorota Bartnicka, odpowiedzialna za obsługę medialną wydarzenia.
GALERIE Gorol 2026 konferencja
Sobota będzie miała
międzynarodowy charakter. Wystąpią zespoły z Włoch, Ekwadoru, Turcji, Słowacji.
Republikę Czeską będzie reprezentował zespół z Opawy. Na wieczornym Karnawale
Gorolskim zagrają Blaf, Arzia i The Silhouettes.
– Z włoskiego Treviso
przyjedzie zespół wielogeneracyjny, który m.in. pokazuje dziś już zapomniane
rzemiosła, obrzędy religijne i zabawy pasterskie – zapowiedział Marcin
Filipczyk, który wraz z żoną jest współtwórcą sobotniego programu. Obrzędy
religijne, chrześcijańskie i przedchrześcijańskie przedstawi także gościnny
zespół z Ekwadoru.
Ciekawym pasmem
muzyczno-tanecznym będzie „Tańcowani pod Jurowicami”, w ramach którego pary
małżeństwie związane z różnymi miejscowościami naszego regionu zatańczą
różnorodne tańce z czesko-polsko-słowackiego pogranicza. Każdej parze zagra do
tańca inna kapela.
Niedziela będzie miała
tradycyjny przebieg: „Grani na Rynku”, nabożeństwo ekumeniczne w kościele
parafialnym, korowód zespołów i wozów alegorycznych. W programie popołudniowym
będą występowały głównie zespoły z Zaolzia oraz młodzi laureaci konkursów śpiewaczych
i gawędziarskich. Pokażą się także zespoły zagraniczne, góralskie rytmy polskie
przywiezie ze sobą Zespół Klimka Bachledy z Zakopanego.
– A oprócz tego będą
budy, budy, budy – a więc placki, kołocze, bachora, kapuśnice. Na co kto ma
apetyt, to tam znajdzie – Lucka Tomek wspomniała o aspekcie kulinarnym
„Gorolskigo Święta”.