Region: Ojcowie musieli zastąpić położne | 09.09.2026
Udział
ojca przy porodzie w szpitalu to dziś standard. Sytuacja wygląda jednak
zupełnie inaczej, gdy mężczyzna wspiera małżonkę wiedząc, że poród prowadzi
położna lub lekarz, a inaczej, kiedy jest zdany na własne siły. Lukáš Humpl, rzecznik Pogotowia Ratunkowego Województwa Morawsko-Śląskiego, opisuje trzy takie zdarzenia z ostatniego okresu.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. ARC
– W ostatnim tygodniu trzy noworodki w województwie
morawsko-śląskim urodziły się nieplanowo poza szpitalem. Ratownicy wyjeżdżali
do trzech rozpoczętych porodów. Dzieci nie chciały jednak czekać z przyjściem
na świat. W rolę położnych musieli zatem wcielić się ich ojcowie. We współpracy
z operatorkami linii alarmowej pomagali w porodach swoich partnerek –
poinformował Humpl.
W sobotę 29 sierpnia urodziły się w taki sposób dwie
dziewczynki. Pierwszy poród odbył się we wczesnych godzinach porannych w drodze
do szpitala, w samochodzie osobowym na drodze D48. Wieczorem tego samego dnia
inna kobieta urodziła dziecko w mieszkaniu w Ostrawie. Tydzień później, w
sobotę 5 września, pomagał w przyjściu na świat synowi mężczyzna z Hawierzowa.
– Obawy, które przeżywali świeżo upieczeni ojcowie, wkrótce
zastąpiło uczucie szczęścia. Wszyscy świetnie się spisali w tej roli, także
dzięki pomocy telefonicznej operatorek linii 155 – dodał Humpl.
Załogi pogotowia po dotarciu na miejsce zbadały dzieci i ich
matki, odpowiednio je zabezpieczyły i przetransportowały do szpitali. Stan
trzech położnic i trojga noworodków był dobry w momencie ich przekazania
ratownikom.