sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

„Kwiat Morwy” za nami. Pomoc z „Podwodnego świata” popłynie do Wojtka  | 20.03.2026

Sukienka syreny sprzedana za 12 tys. koron oraz czapka z daszkiem za 5 tys. koron to wynik licytacji najbardziej udanych projektów tegorocznego charytatywnego pokazu mody „Kwiat Morwy”, który miał miejsce w czwartek w czeskocieszyńskiej „Strzelnicy”. Jak co roku zorganizowali go uczniowie klas trzecich Polskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
„Kwiat Morwy” jak zawsze okazał się strzałem w dziesiątkę. Fot. Norbert Dąbkowski

Wydarzenie, które od kilkunastu lat łączy w sobie kreatywność gimnazjalistów z dobroczynnością, co roku przyciąga tłumy. Prezentowane modele zbierają ogromne brawa, a uzyskany dochód zapewnia skuteczną pomoc beneficjentom poszczególnych edycji tej popularnej imprezy.      W tym roku jest nim Wojtek Szlauer, uczeń klasy 2. Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania  im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu.

– W szkole pracuje z asystentką, bo sam nie dałby rady. Uwielbia zegary, a największą radość sprawia mu gotowanie dla młodszego brata. Wojtek ma autyzm i okazało się, że jego młodszy braciszek również na niego cierpi. Obaj chodzą na terapie, które są bardzo kosztowne. Chcemy dziś wesprzeć Wojtka i jego rodzinę i mamy nadzieję, że wspólnymi siłami damy radę zebrać niemałą kwotę – przekonywała gimnazjalistka Alicja Włosok, prowadząca w parze z Oskarem Starobrzańskim tegoroczny „Kwiat Morwy”. – Byłem mile zaskoczony tą propozycją i czuję wielką wdzięczność. Nie wiedziałam, że taka impreza odbywa się co roku, bo w moich czasach nie było czegoś takiego w gimnazjum. Cieszę się, że uczniowie są w stanie zorganizować tak sympatyczną imprezę – przyznał w rozmowie z „Głosem” ojciec Wojtka Paweł Szlauer.   


Temat czwartkowego pokazu mody przeniósł jego uczestników w świat morskich fal, raf koralowych i drzemiących na dnie oceanów wraków zatopionych statków. Jego nazwa brzmiała „Podwodny świat”, a projektanci zdołali z niego wydobyć wszystkie powiązane z nim skojarzenia. Tworząc swoje kreacje inspirowali się falami i prądami morskimi, światem podwodnej flory i fauny oraz jej przedstawicielami, takimi jak beta rybka, bojownik syjamski, krążkopławy, perłopławy, małże, rekin wielorybi czy jeż morski. W swoich projektach starali się uwzględnić również to, co ukrywa dno mórz i oceanów na skutek działalności człowieka. Pojawił się więc temat śmieci, ale też Titanica czy obrośniętych glonami starych posągów. Sięgano też jednak do świata baśni i mitów, próbując stworzyć postać syreny. Temu wszystkiemu odpowiadał zastosowany materiał – lekki, przezroczysty, ozdobiony koralikami, wstążkami, ale też plastikami i innymi odpadami, oraz kolorystyka strojów. Prym wiodły odcienie błękitu i zieleni.

W czwartkowy wieczór zaprezentowało na wybiegu swoje modele sześć zespołów i siedmiu samodzielnych projektantów. Wybór najbardziej udanego należał do jury, w którym zasiadli Bernadeta Weber, dyplomowana mistrzyni wizażu i stylizacji, kolorystka i stylistka, oraz czworo nauczycieli gimnazjum: Grażyna Mlčoch, Łucja Czudek, Karolina Ciengiel i Tomasz Cienciała. Zwyciężył model syreny, który zaprojektowały i wspólnie wykonały trzecioklasistki Teresa Lugsch i Daniela Kufa, a zaprezentowała go ich koleżanka Tina Kożusznik.– Według nas, to był najbardziej udany projekt, bo kiedy ta osoba wyszła na scenę, poczuło się fale morza i klimat podwodnego świata – stwierdziła w imieniu jury Łucja Czudek.
Więcej o pokazie do przeczytania we wtorkowym drukowanym „Głosie”.

 
GALERIE Kwiat Morwy 2026 | Zdjęcia: Norbert Dąbkowski
 





Może Cię zainteresować.