RegioJet wycofuje się z Polski | 09.04.2026
Z przykrością informujemy, że RegioJet zakończy swoją działalność na
polskim rynku krajowym – podała czeska spółka w wydanym w czwartek oświadczeniu. Zdaniem jej przedstawicieli obecna sytuacja m.in. blokowanie
infrastruktury, ograniczenia sprzedaży i drapieżna polityka cenowa, zagraża
stabilności ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach. Charakterystyczne żółte
pociągi będą jeździły w Polsce do 3 maja.
Ten tekst przeczytasz za 5 min. 15 s
Czeski prywatny przewoźnik pojawił się w Polsce 18 września 2025. Fot. ARC
– Serdecznie przepraszam wszystkich pasażerów. Nie mogę dalej narażać
przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat. Wierzę, że w bardziej
sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce
– powiedział właściciel RegioJet, Radim Jančura, cytowany w komunikacie, jaki w
czwartek 9 kwietnia wydała spółka. Zdaniem czeskiej spółki musiała ona mierzyć
się w Polsce z szeregiem działań, które – w jej opinii – naruszają zasady
uczciwej konkurencji.
– Dominujący, a de facto monopolistyczny podmiot ponosi
odpowiedzialność za sprawiedliwe funkcjonowanie rynku i nie może utrudniać
wejścia nowych uczestników – wskazują przedstawiciele RegioJet.
Czeski przewoźnik pojawił się w Polsce 18 września 2025 roku
uruchamiając jedną parę pociągów na trasie Kraków – Warszawa. Decyzja o wejściu
na polski rynek wynikała z długoterminowej strategii spółki, dobrych wyników
finansowych grupy RegioJet i deklaracji Polski o otwartości rynku kolejowego na
konkurencję.
W grudniu 2025 roku RegioJet miał uruchomić regularne połączenia na
trasach Kraków – Warszawa – Gdynia, Warszawa – Poznań oraz Warszawa – Praga, co
nie udało się do końca m.in. z powodu „niewystarczających zasobów kadrowych
zewnętrznego dostawcy maszynistów”. Sytuację opanowano dopiero po rekrutacji i
przeszkoleniu swoich pracowników. Dzięki temu od 1 marca 2026 roku została
zapewniona pełna realizacja rozkładu jazdy.
Przedstawiciele RegioJet uważają, że przeciwko nim prowadzona była
negatywna kampania medialna, choć ich wejście na polski rynek nie doprowadziło
do zmniejszenia zdolności przewozowej państwowego przewoźnika PKP Intercity.
Według Czechów PKP Intercity za pośrednictwem spółki-matki PKP SA,
która jest właścicielem budynków dworcowych, zakończyła kampanię marketingową
RegioJet na dworcach oraz nie umożliwiła uruchomienia punktów sprzedaży biletów
na dworcach. A to – w ocenie RegioJet – utrudniło korzystanie z usług
szczególnie grupom wrażliwym, takim jak seniorzy czy osoby z
niepełnosprawnościami.
W oświadczeniu RegioJet pisze również, że prezes PKP Intercity Janusz
Malinowski opublikował prywatną komunikację SMS-ową Radima Jančury, właściciela
RegioJet, w której został on ostrzeżony, że „jakiekolwiek działania
utrudniające wejście na rynek mogą zostać uznane przez organy antymonopolowe za
nadużycie pozycji dominującej w celu wyeliminowania nowego konkurenta”.
– Pan Malinowski upublicznił tę komunikację, a jednocześnie złożył
zawiadomienie do służb kontrwywiadu oraz prokuratury. Działania te doprowadziły
do kolejnej negatywnej kampanii przeciwko RegioJet – czytamy w komunikacie.
Czeski przewoźnik przyznaje, że nie uzyskał także wszystkich
planowanych tras, a jego pociągi na odcinku Kraków – Warszawa miały dłuższy
czas przejazdu, a w przypadku połączeń Warszawa – Praga nie mogły – w
przeciwieństwie do PKP Intercity – zatrzymywać się na stacji Katowice. Spółka
wskazuje też na blokowanie sprzedaży zajezdni w warszawskiej dzielnicy Praga,
którą RegioJet wygrał w aukcji spółki PKP Cargo, a która miała stanowić
zaplecze techniczne czeskiego przewoźnika od grudnia 2025 roku. Do dziś jednak
nie została przekazana i RegioJet musiał naprawiać swoje wagony na zewnątrz, a
poważniejsze remonty wykonywać w Czechach.
– W styczniu PKP Intercity wykorzystało stopniowe uruchamianie naszych
połączeń i zajęło kluczowe sloty czasowe na trasie Kraków – Warszawa. Niepełny
rozkład jazdy negatywnie wpłynął na ekonomię operacji – piszą przedstawiciele
RegioJet. Dodają, że ze strony PKP Intercity był stosowany nacisk ekonomiczny,
bo polski przewoźnik obniżył ceny biletów nawet o 70 proc. w stosunku do
poziomu sprzed wejścia RegioJet na rynek.
Zgodnie z zapowiedzią RegioJet zakończy obsługę połączeń Kraków –
Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa z dniem 3 maja 2026 roku. Pasażerowie
zostaną poinformowani o tym za pomocą SMS lub e-maila. Pełny zwrot kosztów
otrzymają do środy 15 kwietnia.
– Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i
zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników –
przyznaje spółka. – Obecna sytuacja – w tym blokowanie infrastruktury,
ograniczenia sprzedaży oraz drapieżna polityka cenowa – zagraża stabilności
ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach – tłumaczą przedstawiciele czeskiego
przewoźnika.
Dodają, że PKP Intercity jest w dużej mierze niezależne od konkurencji,
ponieważ około 90 proc. jego połączeń jest dotowanych. RegioJet natomiast nie
otrzymał żadnych dotacji, a nawet po kilku miesiącach nie zawarto umowy o
rekompensatach za ustawowe ulgi dla grup społecznych, które czeski przewoźnik
finansował z własnych środków. Tymczasem wprowadził na polski rynek nowe
standardy obsługi klienta – jako pierwszy wdrożył automatyczne rekompensaty za
opóźnienia i wypłatę 100 zł w przypadku odwołania połączenia.