Zaczyna brakować wody w… Rzece | 03.09.2026
Rzeka na przekór swej nazwie związanej z wodą zaczyna
coraz dotkliwiej odczuwać jej niedobór. Zarządca publicznego wodociągu Bohuslav
Hamrozi przekonuje, że po jesiennych wyborach samorządowych właśnie woda
powinna być głównym tematem, którym zajmie się nowe kierownictwo gminy.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Wodociąg publiczny we wsi leżącej na końcu górskiej doliny
zasilany jest źródłami z górskich zboczy, a także oddanym przed 2-3 laty
do użytku nowym odwiertem.
– Odwiert nam pomógł, ale nawet on nie ratuje sytuacji.
Źródła w górach wysychają, wody jest coraz mniej – mówi Hamrozi. Zbiorniki wody
są napełnione w połowie. W związku z sytuacją Rzeka już od dłuższego czasu nie
podłącza do wodociągu nowych obiorców. – U odbiorców wody mamy zainstalowane
inteligentne mierniki, które od razu wskazują nam nagłe zużycie przekraczające
normę. Wtedy jedziemy na miejsce i sprawdzamy, co jest jego przyczyną.
Problemy potwierdza zastępca wójta Jaroslava Sikorowa,
pełniąca tymczasowo także obowiązki wójta. – Musimy oszczędzać wodę. Wprowadziliśmy
ograniczenia jej zużycia dotyczące napuszczania basenów, podlewania ogrodów,
mycia samochodów i tak dalej. Na szczęście na razie nie jest aż tak źle, żebym
musiała zamawiać cysterny z wodą – mówi. Jak dodaje, w górskiej wiosce
sporo osób ma własne studnie.
Hamrozi dostrzega zagrożenie na przyszłość. Uważa, że po
wyborach władze gminy powinny skupić się na szukaniu nowych źródeł i dokładnym
śledzeniu przepływu wody, jej zużyciu i ustaleniu, jak dochodzi do strat na
liczącej blisko siedem kilometrów trasie, aby zapobiec sytuacji, gdy wodę
trzeba będzie skądś sprowadzać.