Sycylia, czyli wakacje na wyspie cytryn i migdałów | 15.07.2026
Poniedziałek 15 czerwca,
godzina 4.30. Siedzimy w samolocie wylatującym z Katowic-Pyrzowic do
sycylijskiej Katanii. Zaczynają się nasze wakacje na największej wyspie na
Morzu Śródziemnym.
Ten tekst przeczytasz za 7 min. 60 s
Wybrzeże w Scopello – widok na Rezerwat Zingaro. Fot. Danuta Chlup
Jeszcze w samolocie
trochę narzekam, że daliśmy się skusić na tańsze bilety lotnicze, w efekcie czego
wylądujemy daleko od miejsca zakwaterowania. Gdybyśmy wybrali Palermo,
mielibyśmy znacznie łatwiejszy dojazd do miasteczka Castellammare del Golfo na
zachodzie wyspy.
Ale w autobusie, który ma
nas zawieźć z Katanii do Palermo, zmieniam zdanie. Przejazd pomiędzy dwoma
największymi sycylijskimi miastami okazuje się być fajną wycieczką
krajoznawczą. Autostrada prowadzi przez góry i doliny. Czasem tunelami, lecz na
ogół po estakadach. Cały czas podziwiamy piękne widoki – najpierw Etnę z
wydobywającym się z niej „dymkiem”, później górzyste krajobrazy, a na zboczach
gór sady i pola uprawne. Uprawia się tu przede wszystkim cytrusy, oliwki,
winorośl, migdały, pistacje, a ze zbóż pszenicę durum. W połowie czerwca na
Sycylii już trwają żniwa.
W Castellammare mamy
zarezerwowany pokój w Pensjonacie Sol y mar. To piętrowa willa składająca się z
kilku pokoi i apartamentów. Jest kameralnie, sympatycznie. W tym mieście nie ma
dużych kompleksów hotelowych z all inclusive i to nam odpowiada.
Wioska w stylu Gaudiego
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.