Ziemię minie stumetrowa planetoida. Sprawdźcie, kiedy? | 02.05.2026
Asteroida
o znacznej średnicy – od 50 do ok. 100 metrów – przeleci w środę (6 maja) w
nocy względnie blisko naszej planety. Nie grozi nam uderzenie. Informacje o
przelotach bliskich planetoid podaje Center for Near Earth Objects Studies
(CNEOS), prowadzone przez NASA.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 60 s
NASA od lat monitoruje asteroidy. Fot. Pixabay
Obiekt o
tymczasowej nazwie (2026 HN1) to planetoida odkryta w kwietniu b.r. W środę (6
maja) minie naszą planetę we względnie bliskiej odległości – około 9 razy
takiej, jak dystans Ziemia – Księżyc. Prędkość obiektu w stosunku do Ziemi
wyniesie w momencie zbliżenia nieco ponad 14 km/s. Zbliżenie nastąpi o godzinie
00.55 czasu uniwersalnego, czyli o 02.55 polskiego czasu.
Teoretycznie
jednak rozmiar ciała jest na tyle duży, że w przypadku hipotetycznego uderzenia
w powierzchnię Ziemi skutki wywołałyby katastrofę o skali regionalnej.
Zniszczeniu mogłoby na przykład ulec duże miasto. Krater mógłby mieć
kilkukilometrową średnicę i głębokość kilkuset metrów. W dużym promieniu
odczuwalne byłoby trzęsienie ziemi. W przypadku uderzenia w ocean powstałaby
ogromna fala tsunami.Słynny
krater w Arizonie, znany jako Krater Barringera został prawdopodobnie utworzony
w wyniku uderzenia planetoidy o średnicy 50 metrów. Krater ten ma 1,2 km
średnicy i głębokość 170 m. Powstał przypuszczalnie 50 tysięcy lat temu.
NASA oraz
inne instytucje monitorują niebo w poszukiwaniu tzw. obiektów bliskich Ziemi
(ang. Near Earth Objects), czyli planetoid i komet zbliżających się do naszego
kosmicznego domu. Wśród tej grupy szczególnie groźne określane są jako
„potencjalnie niebezpieczne obiekty” (ang. Potentially Hazardous Objects).
Na przykład
Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) prowadzi „listę ryzyka”, czyli katalog
obiektów z niezerowym prawdopodobieństwem uderzenia w Ziemię. Obecnie na tej
liście znajduje się 1970 obiektów. Prawdopodobieństwa te są bardzo małe i
zwykle – wraz z dodawaniem kolejnych obserwacji polepszających naszą wiedzę o
orbicie ciała – dążą do zera. Obecnie największe „szanse” ma planetoida 2020VW,
która 2 listopada 2074 roku może uderzyć w Ziemię z prawdopodobieństwem 0,8
proc. Obiekt 2020VW ma średnicę szacowaną na od 6 do 13 metrów. To mniej niż
planetoida, która wybuchła nad Czelabińskiem w Rosji w 2013 roku. Natomiast
obiektu (2026 HN1) nie ma na liście ryzyka.
NASA
przeprowadziła testową misję obrony planetarnej, dokonując uderzenia sondą DART
w księżyc planetoidy Didymos o średnicy 160 metrów. Kolizja spowodowała
skrócenie okresu obiegu księżyca wokół głównej planetoidy. Dodatkowo
niewielkiemu zwiększeniu uległa prędkość tej pary na orbicie wokół Słońca.
Z kolei ESA
wystrzeliła sondę kosmiczna Hera do zbadania z bliska efektów uderzenia
amerykańskiej sondy. Plany testów obrony planetarnej mają też Chiny – uderzą w
niewielką planetoidę, aby zmienić jej kurs. Dwie sondy kosmiczne mają
wystartować w 2027 roku, jedna posłuży do uderzenia, a druga będzie obserwować.
Eksperyment z uderzeniem zostanie przeprowadzony w 2029 roku. Wybór, jaka to
będzie planetoida, kilkakrotnie zmieniano.