Alexandra Richie: dla cywilów wojna nie oznacza wielkości, lecz bohaterstwo przetrwania | 14.08.2026
Historia często w pierwszej kolejności skupia się na
przywódcach, jednak dla cywilów dotkniętych okropnościami wojny życie nie
polega na wielkości, lecz na bohaterstwie przetrwania – powiedziała PAP prof.
Alexandra Richie, historyczka, autorka książki „Warszawa 1944. Tragiczne
powstanie”.
Ten tekst przeczytasz za 12 min. 15 s
Prof. Alexandra Richie. Fot. The National WWII Museum
Czy w trakcie badań natknęła się pani na pamiętnik lub
historię jednego, konkretnego cywila, która zmieniła pani spojrzenie na tamte
wydarzenia lub najlepiej podsumowuje los mieszkańców Warszawy?
– Jest ich tak wiele, że bardzo trudno byłoby wybrać tylko
jedną. Myślę przede wszystkim o moim teściu, Władysławie Bartoszewskim, którego
poznałam w 1986 r. Przez kolejne trzydzieści lat był niezwykle ważną postacią w
moim życiu. Ogromnie pomógł mi w pisaniu książki o powstaniu, ale jego własne
doświadczenia i skromność, z jaką o nich opowiadał, były dla mnie prawdziwym
objawieniem. Nie brakuje też niezwykłych historii ocalenia, jak ta Wandy
Lurie. Była w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy wraz z trójką starszych pociech
wyprowadzono ją z domu do fabryki Ursus na Woli. Wszystkie one zostały
rozstrzelane na jej oczach. Lurie została ranna w policzek – kula wyszła przez
szyję, ale przeżyła, leżąc przez trzy dni pod stosem ciał. Pamiętała nieustanne
egzekucje oraz Niemców przechodzących nad stosem zwłok i dobijających każdego,
kto jeszcze się poruszał. Chciała umrzeć, ale ze względu na nienarodzone
dziecko zmusiła się, by wyczołgać się i ukryć. Znałam jej syna, Mścisława,
który robił wszystko, aby ta historia nie została zapomniana. I wreszcie, być może najbardziej poruszającym autorem był
Tadeusz Klimaszewski, schwytany przez Niemców i zmuszony do pracy u boku
brygady Dirlewangera przy zbieraniu i paleniu ciał tych, którzy zostali
zamordowani. Przejmujący jest nie tylko jego opis samych mordów i losu ofiar.
Klimaszewski – jako jeden z nielicznych ocalałych, którzy żyli wśród nazistów i
podsłuchiwali ich rozmowy – wspominał, jak Niemcy upijali się, kłócili o łupy i
okazywali całkowitą pogardę dla ludzkiego życia. Wiedział, że zostanie zgładzony,
gdy wszystkie ciała zostaną usunięte. Uciekł, ale pozostali członkowie jego
komanda zostali straceni, co pozostawiło w nim głębokie poczucie winy
ocalałego. Żadna z tych historii nie była łatwa, a bolesne ślady tamtej traumy
będziemy odczuwać jeszcze bardzo długo.
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.