sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Milików: Nowa komedia bije rekordy popularności  | 14.04.2026

Zespół teatralny Miejscowego Koła Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Milikowie-Centrum ma już za sobą nie tylko premierę, ale nawet dwie powtórki nowego spektaklu „Ablez prosto z Ławy”. Każde z przedstawień obejrzał komplet widzów.

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Starka, matka i córka w spokojnej chwili poprzedzającej burzę. Fot. Danuta Chlup

„Ablez” to w żargonie „werkowskim” szychta, zmiana. „Ława” jest natomiast nazwą zeszłorocznego milikowskiego przedstawienia pod tym tytułem. Zrobił on prawdziwą furorę – grano go nie tylko w Domu PZKO, ale także kilkakrotnie w Domu Kultury „Trisia” w Trzyńcu. Tegoroczna komedia luźno nawiązuje do „Ławy”.
 
GALERIE Milików przedstawienie
 
Akcja zaczyna się na jednej z popołudniowych zmian w hucie. Trzej robotnicy bardziej się nudzą niż pracują. Rutynę przerywa niespodziewane wydarzenie – jeden z ich kolegów zostaje przez kierownictwo wysłany na leczenie przeciwalkoholowe, a jego miejsce ma zająć nowy robotnik – niejaki Zogata z Bukowca. Kiedy mężczyźni dowiadują się, że jest on podobno mistrzem w tenisie stołowym, ich ciekawość i ekscytacja rosną. Spotkanie z nowym kolegą przekroczy jednak ich najśmielsze oczekiwania i zaskoczy nawet plotkarską, zwykle dobrze o wszystkim poinformowaną sprzątaczkę.

„Ława” była komedią z akcją toczącą się głównie w hucie, „Ablez” wprawdzie tam się zaczyna, lecz wkrótce przenosi się do domu jednego z młodych robotników – Alojza. W domu Łoparzónych, gdzie mieszkają razem trzy pokolenia, główne zdanie należy do starki (została zagrana przez mężczyznę), tylko pozornie niedołężnej. Dość powiedzieć, że kiedy nestorka sprzeciwia się świniobiciu, ponieważ traktuje prosiaka jak swego pupila, gospodarz z synem i jego kolegami organizują nocny tajny ubój. Wszystko dodatkowo się komplikuje, gdy siostra Alojza postanawia tego samego wieczoru przedstawić rodzicom swojego chłopaka.

Komedię gwarową „Ablez prosto z Ławy” napisał David Haratyk, jeden z członków zespołu teatralnego MK PZKO w Milikowie-Centrum. Sam zagrał rolę robotnika Milana, który ma kuriozalne problemy z żoną. Przedstawienie wyreżyserowała Halina Wacławek, asystował jej Andrzej Mazur. Przez scenę przewinęło się 12 osób w 13 rolach.

– Po trzech odegranych przedstawieniach nasze wrażenia są bardzo pozytywne. Widownia bardzo nas wspiera, pozytywnie reaguje na przedstawienie, a to powoduje, że my również jesteśmy pozytywnie nastawieni – powiedziała naszej gazecie Halina Wacławek.

W kwietniu zespół wystawi jeszcze trzy spektakle, lecz bilety są już wyprzedane. Reżyserka zdradziła w rozmowie z „Głosem”, że w planie są kolejne przedstawienia, prawdopodobnie w trzynieckiej „Trisii”.

W ub. czwartek obejrzeli „Ablez” m.in. Irena i Jan Czudkowie, którzy w przeszłości napisali dziewięć sztuk dla milikowskiego teatru.



Może Cię zainteresować.