Trzyniec: Ten koncert zwiastuje święta | 21.12.2025
To wydarzenie powtarza
się regularnie w ostatnią sobotę przed Wigilią Bożego Narodzenia i co roku
niesie ludziom radość. Zarówno tym występującym na scenie, jak i siedzącym na
widowni. Mowa o Koncercie Świątecznym zaolziańskich zespołów folklorystycznych
oraz kapel ludowych organizowanym od ponad ćwierć wieku przez Zespół Pieśni i
Tańca „Olza”.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Michał Milerski z połaźniczką oraz wszyscy wykonawcy tegorocznego Koncertu Świątecznego. Fot. BEATA SCHÖNWALD
Odbywający
się w Domu Kultury „Trisia” Koncert Świąteczny łączy Zaolzie od hałd po Beskidy.
Nie tylko jego zespoły, ale także ich rodziny i przyjaciół. Nic więc dziwnego,
że co roku sala teatralna zapełniona jest po brzegi. Kto raz zakosztuje przedświątecznej
atmosfery osadzonej w rodzimej tradycji ludowej, chce tutaj wracać.
–
Moja córka tańczy w „Olzie”, co roku mamy więc obowiązek i zaszczyt być na tym
koncercie, a także zapewnione miejsce na widowni. Przychodzimy tutaj głównie ze
względu na nią, ale podziwiamy wszystkich, bo ten koncert jest przepiękny i zawsze
ma cudowną atmosferę – przyznała w rozmowie z „Głosem” Renata Ciencialowa. Do „Trisii”
przyszła z mamą i przyszłą synową. Jak zaznaczyła, w ich rodzinie już co
najmniej kilka lat Koncert Świąteczny jest zwiastunem świąt.
GALERIA Koncert Trisia
Sobotni
koncert był mozaiką repertuaru poszczególnych zespołów. Na scenie przedstawiły
się formacje dorosłe, młodzieżowe i dziecięce. Do Trzyńca przyjechały zespoły
folklorystyczne „Błędowice”, „Suszanie”, „Oldrzychowice” i „Małe Oldrzychowice”,
„Bystrzyca” z „Łączką”, „Zaolzi” i „Zaolzioczek” z Jabłonkowa oraz „Rytmika” i „Olza”
z Czeskiego Cieszyna. Ich wiązanki taneczne z regionów Polski, Słowacji i –
czego, oczywiście, nie mogło zabraknąć – Śląska Cieszyńskiego przeplatały
kapele „Czerchla”, „Bezmiana”, „Nowina” kolędami, pastorałkami i świątecznymi
powinszowaniami. Życzenia składał wszystkim również Michał Milerski, który z połaźniczką
w ręku otwierał i zamykał tę imprezę. Był tradycyjny opłatek i wspólna kolęda „Cicha
noc”.
Koncertowi
towarzyszył mini-jarmark świąteczny, na którym „Suszanie” i „Błędowice”
sprzedawały najróżniejsze smakołyki. Można też było nabyć drobne upominki –
płyty, kalendarze czy bransoletki oraz ozdoby świąteczne własnoręcznie zrobione
przez członkinie „Małych Oldrzychowic”.
Więcej we wtorkowym świątecznym „Głosie”.