Bogumin: Asystenci prewencji zniknęli z ulic miasta | 12.01.2026
Wraz z
końcem roku z ulic miasta zniknęli asystenci do spraw prewencji. To efekt
wygaśnięcia unijnej dotacji, która pokrywała koszty projektu. Teraz bogumińscy urzędnicy
szukają sposobu, aby zapewnić finansowanie takiego rodzaju służby z innej puli finansowej.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 15 s
Asystenci prewencji sprawdzili się w Boguminie w stu procentach. Fot. ARC miasta
Asystenci do spraw prewencji pojawili się w Boguminie po raz pierwszy w
2016 roku. Program, pierwotnie zaplanowany jako 12-miesięczny pilotażowy
projekt, ostatecznie funkcjonował w mieście przez dziesięć lat. Zespół
dziesięciu przeszkolonych osób uzupełniał pracę strażników miejskich podczas
rutynowych patroli prewencyjnych i nadzoru w miejscach, gdzie najczęściej
przebywają mieszkańcy.
W pierwszych dwóch latach ich wynagrodzenia pokrywało
państwo za pośrednictwem urzędu pracy, następnie projekt pomagały utrzymać
dotacje unijne. Na obecnym etapie trzeba jednak poszukać środków z innych źródeł, niemniej jak wynika z zapewnień władz miasta, ten projekt warty jest kontynuacji.
- Bezpieczeństwa mieszkańców strzegą strażnicy miejscy oraz policjanci. Tak jest od wielu lat, ale asystenci prewencji też się świetnie sprawdzili i zależy nam na tym, żeby nie zniknęli z ulic Bogumina - zapewnił dziennikarzy Lumír Macura, burmistrz Bogumina. - Sprawdzili się chociażby podczas porannych zmian, pilnując przejść dla pieszych w pobliżu placówek szkolnych. Obecnie ich obowiązki przejęli strażnicy miejscy - dodał burmistrz Bogumina.