„Marzeniem jest elita. Na razie trzeba na nią zapracować” | 03.09.2026
Rozmowa z Wiktorią Sikorską, hokeistką
pochodzącą z Chorzowa, która wychowywała się i stawiała pierwsze kroki w hokeju
w naszym regionie. Dziś napastniczka reprezentuje barwy klubu Södertälje SK występującego
w elitarnych rozgrywkach w Szwecji. Opowiada o drodze od lokalnego hokeja do
zagranicznego klubu, atmosferze wokół hokeja w Polsce, nie zabrakło też
wspomnień związanych z edukacją w Polskiej Szkole Podstawowej w Czeskim
Cieszynie.
Ten tekst przeczytasz za 6 min. 60 s
Złoty medal smakuje wyśmienicie. Wiktoria Sikorska (z lewej) w towarzystwie Patrycji Sfory. Fot. Polski Związek Hokeja
Ten rok jest dla ciebie bardzo
udany. Z reprezentacją Polski awansowałaś do Dywizji IB, wygrywając w czempionacie Dywizji IIA
wszystkie mecze… Rozumiem, że z kadrą konsekwentnie realizujecie wspólny cel,
jakim jest gra w hokejowej elicie?
– Tak, ale droga do elity jest bardzo
trudna. Dużo zależy od tego, czy wszystko odpowiednio się ułoży, od
skuteczności, a czasem także od przysłowiowego szczęścia. Awans do elity
pozostaje naszym marzeniem, ale musimy jeszcze na niego zapracować. Przebiłyśmy
się na wyższy szczebel, w przyszłym roku zagramy w Dywizji IB.
Tegoroczny turniej w Słowenii wygrałyście jednak
bardzo pewnie. Można powiedzieć, że obyło się bez większych wpadek?
– Tak. Oczywiście na początku każdego
turnieju jest trudno, zanim uda się zdobyć pierwsze bramki i złapać odpowiedni
rytm. Bardzo ciężko było nam między innymi z Islandią. Kiedy jednak zaczęłyśmy
się rozkręcać, wszystko wyglądało coraz lepiej. Do
Do końca pozostało 80% artykułu.
Jeżeli jesteś zainteresowany dostępem do strefy PREMIUM, załóż konto i wybierz jeden z pięciu dostępnych pakietów. Miesięczny dostęp tylko 49 CZK! Wypróbuj jeszcze dziś.
Chcete li pokračovat ve čtení článku, založte si účet a vyberte si jeden z pěti balíčků. Měsícní předplatné jen za 49 Kč! Vyzkoušejte ještě dnes.