Mundial: Triumf Hiszpanii. Mbappe królem strzelców | 20.07.2026
Piłkarska reprezentacja Hiszpanii po raz drugi zdobyła
mistrzostwo świata. W finale pokonała broniącą tytułu Argentynę 1:0 po
dogrywce. Królem strzelców został Francuz Kylian Mbappe, który strzelił 10
goli. Dzień wcześniej jego zespół przegrał mecz o trzecie miejsce z Anglią 4:6.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 45 s
Piłkarze Hiszpanii mistrzami świata 2026. Fot. FIFA
Po raz pierwszy w historii w finale mundialu spotkały się
aktualny mistrz Europy z aktualnym mistrzem świata, jednocześnie triumfatorem
Copa America. O wygranej Hiszpanii zdecydował gol Ferrana Torresa w 106.
minucie.
- Powinniśmy być bardziej skuteczni pod bramką, ale to finał
mistrzostw świata i wiedzieliśmy, że będziemy musieli cierpieć, że nic nie
przyjdzie łatwo. Ci zawodnicy mają wyjątkowy potencjał i talent. To zaszczyt im
towarzyszyć. Jestem bardzo wzruszony. Każdy z nich dawał z siebie wszystko -
powiedział selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente.
- Hiszpanie byli od nas lepsi, wygrali zasłużenie, muszę się
z tym zgodzić, taka jest prawda. Ale będę pielęgnował w pamięci to, co
osiągnęli moi piłkarze i wartość tego, że dotarliśmy tak daleko. Myślę, że
dopiero po jakimś czasie to docenimy - ocenił trener Argentyny Lionel Scaloni.
Finał, oglądany z trybun m.in. przez prezydenta USA Donalda
Trumpa i jego żonę Melanię, rozpoczął się od hymnu Stanów Zjednoczonych,
odśpiewanego przez Jennifer Hudson. Amerykański przywódca, zgodnie z wcześniejszymi
zapowiedziami, wraz z szefem FIFA Giannim Infantino wręczyli po finale
zwycięskiej drużynie główne trofeum - Puchar Świata.
Natomiast jeszcze przed rozpoczęciem spotkania krótkie
przemówienie wygłosił Tom Cruise. - Futbol łączy ludzi. Zamienia nieznajomych w
przyjaciół i przypomina nam, co mamy ze sobą wspólnego - powiedział słynny
aktor.
Na trybunach pojawiło się wiele innych gwiazd światowej
rozrywki, m.in. legenda rocka Mick Jagger, aktorzy Matt Damon, Will Ferrell i
Adrien Brody. Spotkanie oglądał na żywo również kapitan reprezentacji Polski
Robert Lewandowski, od niedawna piłkarz Chicago Fire.
Hiszpania, która z 38 wygranymi meczami z rzędu została
rekordzistą, drugi raz wystąpiła w finale MŚ i ponownie cieszyła się z sukcesu.
W 2010 roku wygrała również po dogrywce 1:0 - wówczas z Holandią.
Mbappe natomiast jest pierwszym piłkarzem, który dwukrotnie
został królem strzelców mistrzostw świata. Po Złotego Buta sięgnął również w
mundialu w Katarze w 2022 roku. Wtedy triumf w klasyfikacji najskuteczniejszych
dało mu osiem trafień.
Teraz o dwa gole wyprzedził Argentyńczyka Lionela Messiego.
39-latek teoretycznie mógł odrobić stratę w finale, ale jego zespół nie oddał w
nim nawet jednego celnego strzału. Hiszpania na mundialu imponowała grą w obronie. W ośmiu
meczach straciła tylko jedną bramkę - w 1/4 finału, gdy pokonała Belgię 2:1.
W zakończonych mistrzostwach do historii przeszedł Cristiano
Ronaldo. 41-letni Portugalczyk jest jedynym piłkarzem, który zdobył
przynajmniej jednego gola w sześciu edycjach mundialu. Ronaldo i Messi natomiast jako jedyni wystąpili w sześciu
edycjach mistrzostw świata. Obaj zadebiutowali w 2006 roku i wzięli udział w
każdym kolejnym turnieju, wliczając ten zakończony w niedzielę.
W 23 dotychczasowych turniejach finałowych piłkarskich
mistrzostw świata 13 razy triumfowały drużyny z Europy, a 10-krotnie z Ameryki
Południowej. Tylko reprezentacje z tych dwóch kontynentów zdobyły to
najważniejsze międzynarodowe trofeum.
Tegoroczne mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku były
pierwszymi organizowanymi przez trzy kraje i z udziałem 48 reprezentacji,
trwały rekordowe 39 dni, a do wyłonienia triumfatora potrzebne były aż 104
spotkania.
Kolejny turniej odbędzie się w 2030 roku, a jego
gospodarzami będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, choć pierwsze trzy mecze
zostaną rozegrane w Ameryce Płd. - w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, dla
uczczenia setnej rocznicy pierwszego mundialu w historii.