Dyr. Bogdana Kiszę
poznawałem przez wiele lat. Na Uniwersytecie Karola rozminęliśmy się wprawdzie
– ja kończyłem studia, On po niedługim czasie je zaczynał. Mieliśmy jednak
wspólny wydział, ale różne kierunki – On zgłębiał nauki historyczne. Byliśmy
jednak w kontakcie z racji problemów, którymi zamierzał się zająć w pracy
dyplomowej (dzisiaj magisterskiej). W czasie tych spotkań odkrywałem w Nim
rzeczy bardzo cenne – pracowitość, sumienność i zdecydowaną polskość.
Czytaj więcej »»