_-_transp.png)
Wiosna upływa tak szybko, że ani się nie obejrzeliśmy, a już mamy koniec maja. Wracamy dziś do Oblęgorka w województwie świętokrzyskim, gdzie wiele szczęśliwych chwil przeżył polski noblista Henryk Sienkiewicz. Z obiecanych dwóch tygodni zrobił się miesiąc, dlatego w końcu nadrabiam zaległości i zapraszam do wnętrz pałacyku pisarza.
Kiedy ponad 100 lat temu Henryk Sienkiewicz po raz pierwszy przyjeżdżał do Oblęgorka, mógł spodziewać się, że znajdzie tutaj ciszę i spokój. Z czasem jednak wiejska idylla zaczęła być coraz częściej konfrontowana z codziennością w postaci dalekiej drogi do najbliższej stacji kolejowej, szczególnie niewygodnej podczas roztopów, a także problemów z ogrzewaniem, co w końcu przełożyło się na decyzję o tym, żeby Oblęgorek był li tylko letnią rezydencją. Wchodzimy do środka. Naszym przewodnikiem jest Magdalena Klamka, zastępca kierownika Pałacyku Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, oddziału Muzeum Narodowego w Kielcach. Zaczynany od mocnego uderzenia, niemal jak u Hitchcocka, od gabinetu pisarza.
Prosimy nie przeszkadzać…
– Czy w pałacyku jest jakieś wyjątkowe miejsce, na które szczególnie zwracacie uwagę? – pytam panią Magdalenę, kiedy wchodzimy do gabinetu. Odpowiedź niejako nasuwa się sama, a zastępca kierownika przyznaje, że to właśnie z gabinetem wiąże się najwięcej historii. W oczy rzuca się ogromne biurko. – Przy tym biurku, które Sienkiewicz zakupił specjalnie do Oblęgorka, powstały fragmenty „W pustyni i w puszczy”, „Legionów”, nowelka „Dwie łąki”. Można powiedzieć, że jest to najbardziej reprezentacyjne miejsce w całym budynku – opowiada moja przewodniczka.
Kiedy Henryk Sienkiewicz oddawał się przyjemności pisania, nikt nie miał prawa wejść do gabinetu. Służba wchodziła do środka dopiero na dźwięk dzwoneczka – wtedy wnosiła kawę, herbatę.
Po raz pierwszy pisarz przyjechał do Oblęgorka w 1902 roku. Był wtedy samotny, dlatego praktycznie cały ciężar zagospodarowania i umeblowania dworku spadł na jego barki, pomagała mu trochę córka i teściowa, wspierała go również Maria Babska, która dwa lata później została jego trzecią żoną. Sienkiewicz zajmował pałacyk do roku 1914.
Cały artykuł znajdziecie w dzisiejszym drukowanym „Głosie Ludu”.