Groźny pożar w Suchej Górnej: dwie osoby ranne, w tym strażak | 17.04.2026
15 zastępów straży pożarnej – zawodowych i ochotniczych – walczyło minionej nocy (16/17 kwietnia) z ogniem, jaki pojawił się w hali przemysłowej w Suchej Górnej. Dwie osoby zostały ranne, w tym jeden ze strażaków.
Ten tekst przeczytasz za 2 min.
Strażacy walczyli z ogniem z poziomu terenu oraz z wykorzystaniem drabiny wysokościowej. Fot. HZSMSK
Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali czwartkowej nocy (16 kwietnia) tuż po 22.00. Do akcji zadysponowane zostały jednostki zawodowe z Karwiny, Hawierzowa, Orłowej, Ostrawy-Zabrzegu i Śląskiej Ostrawy, wspierane przez liczne jednostki ochotnicze z okolicznych gmin. Po przybyciu do Suchej Górnej z hali o wymiarach około 55 × 20 metrów widoczne były płomienie i gęsty dym.
Jak informuje Kamila Langerowa, rzeczniczka wojewódzkiej straży pożarnej, ratownicy natychmiast zaczęli walczyć z żywiołem podając dziewięć strumieni wody zarówno z poziomu terenu oraz z wykorzystaniem drabiny wysokościowej. Jednocześnie schładzali sąsiednie budynki, żeby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się ognia. Do monitorowania sytuacji wykorzystany został dron, a temperaturę na bieżąco kontrolowano kamerami termowizyjnymi. Konieczne było ogłoszenie drugiego stopnia alarmu pożarowego.
– W trakcie akcji konieczne było otwarcie poszycia dachowego obiektu. Użyto także piany gaśniczej oraz przenośnych działek wodnych – relacjonuje rzeczniczka morawsko-śląskich strażaków.
W chwili dotarcia straży pożarnej na miejsce okazało się, że ratownicy medyczni już udzielają pomocy ciężko poparzonemu mężczyźnie, który doznał rozległych oparzeń drugiego stopnia obejmujących około 40 proc. powierzchni ciała. Ranny został wprowadzony stan śpiączki farmakologicznej i przetransportowany drogą lotniczą do Szpitala Uniwersyteckiego w Ostrawie. W momencie transportu jego życie było w bezpośrednim niebezpieczeństwie. W trakcie akcji gaśniczej ranny został także jeden ze strażaków. Jego życie nie jest na szczęście zagrożone.
Ogień został opanowany po około pięciu i pół godzinie. Strażacy dogasili pożar i zajęli rozbiórką budynku likwidując pozostałe gdzieniegdzie zarzewia ognia. Przyczynę pożaru bada policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa. Straty nie zostały jeszcze oszacowane.
ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z AKCJI GAŚNICZEJ
GALERIE Pożar w Suchej Górnej