Zespół
wokalno-aktorski Sonanto powstał kilkanaście lat temu. Na Zaolziu, wśród
Polaków w RC, gościł w sobotę pierwszy raz. Koncert był wspólną inicjatywą Kongresu
Polaków w RC oraz Instytutu Pamięci Narodowej zrealizowaną dzięki gościnności
Miejscowego Koła PZKO w Jabłonkowie. Partnerem wydarzenia była Fundacja Volens.
–
Zjeździliśmy wszystkie kraje na wschód od granicy Polski, gdzie żyje mniejszość
polska. Byliśmy na Litwie, wielokrotnie na Białorusi, czasem na Ukrainie, zanim
wybuchła wojna. Mniejszość polska w każdym z krajów ościennych to
najwspanialsza publiczność, bo tę polskość, którą mamy w Polsce na co dzień, wy
kontynuujecie w szczególny sposób – powiedział Jacek Krasowski, konferansjer
Sonanto.
Jak
poinformował „Głos”, domeną zespołu są programy o tematyce rocznicowej,
historycznej. Są one dedykowane takim postaciom, jak Jan Paweł II, ks. Jerzy
Popiełuszko czy Hieronim Dekutowski „Zapora” oraz ważnym wydarzeniom w polskiej
historii. Jednym z najważniejszych jest koncert pieśni powstania warszawskiego.
– Staramy
się docierać do takich miejsc, gdzie pisała się historia – w Gdyni robiliśmy
koncert na rocznicę Grudnia ’70, na Lubelszczyźnie dokumentowaliśmy życie
Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, w więzieniu na Rakowieckiej prezentowaliśmy
pieśni „Solidarności” bliskie tym, którzy w tym więzieniu siedzieli. Wiemy, że
legionistów w Jabłonkowie odwiedzał Józef Piłsudski. Wybierając się do danego
miejsca, najpierw staramy się poznać jego lokalną historię, by później w czasie
koncertu odnieść się do niej – podkreślił Jacek Krasowski.
Pasmo
muzyczne, które goście z Warszawy zaprezentowali w Jabłonkowie,
przywoływało pamięć kluczowych wydarzeń, które kształtowały polską
niepodległość w XX wieku. – Nie znaliśmy wcześniej tego zespołu, ale wiedząc,
jaki będzie repertuar, uznaliśmy, że tak trzeba zaplanować prace ogrodowe, żeby
przyjść na ten koncert. Wyjechaliśmy z wyprzedzeniem, żeby nie brakło dla
nas miejsc – przyznali Renata i Tadeusz Szkucikowie z Lesznej Dolnej.
Tych, dla których 2 maja nie jest zwykłym dniem
w kalendarzu i przyszli na koncert, przywitali Chrystian Heczko z Centrum
Polskiego Kongresu Polaków i prezes MK PZKO w Jabłonkowie Andrzej Göbel. – Biało-czerwona
jest dla nas symbolem tradycji, historii, tożsamości, jedności, dumy i pamięci.
Natomiast istnienie Polonii i Polaków za granicą jest dowodem na to, że
polskość można krzewić również poza granicami kraju. Dzisiejszy dzień to
również celebracja wspólnoty – stwierdził Chrystian Heczko. Świadectwem tego była obecność m.in. prezes PZKO
Heleny Legowicz, Agnieszki Pragi z Biura Wydarzeń Kulturalnych IPN czy
bawiącej akurat w Jabłonkowie przedstawicielki Polonii kanadyjskiej.
Z kolei Andrzej Göbel przypomniał, że w Jabłonkowie chodzi już o drugi
koncert zorganizowany przy współpracy z IPN. Jesienią w miejscowym kościele
katolickim odbył się bowiem Koncert Niepodległości.
Sonanto
rozpoczęło swoją „muzyczną opowieść o drogach do wolności w XX stuleciu” radosnymi
pieśniami legionowymi, ułańskimi. Po nich następował utwór dedykowany pamięci
polskim kawalerzystom, który w kwietniu br. roku skończył sto lat, a także
pieśni powstałe w czasie II wojny światowej, jak „Modlitwa Armii Krajowej”. W
związku ze świętem 2 maja przypomniano moment, kiedy polskie flagi, przez pięć
lat ukrywane przed okupantem niemieckim, 1 sierpnia 1944 roku ukazały się w
setkach okien. Kolejne utwory opowiadały o walce z komunistyczną władzą, o
wyborze Polaka na papieża, narodzinach „Solidarności”, strajkach na Wybrzeżu i
czasie przemian ustrojowych. Piosenkę na bis pt. „Gdzie są kwiaty z tamtych
lat” zespół zadedykował bohaterom walczącym w Stonawie i pod Skoczowem.
Zespół
Sonanto żegnany był gromkimi brawami. Po koncercie na wszystkich uczestników
czekał pyszny, polski bigos.
GALERIE Koncert Jabłonków