Już nie opowie o starej Karwinie. Przyjaciele wspominają zmarłego Zbigniewa Śmieję | 27.03.2026
W
poniedziałek bliscy i przyjaciele pożegnali na pogrzebie zmarłego Zbigniewa Śmieję
z Karwiny. Zmarł niespodziewanie w wieku 74 lat.
Ten tekst przeczytasz za 1 min. 30 s
Zbigniew Śmieja na prelekcji w Suchej Górnej. Fot. ARC J. Polakoviča
Zbigniew
Śmieja pochodził z Karwiny-Kopalni. Interesował się dawną Karwiną,
kolekcjonował pamiątki i fotografie. Jego zbiory, informacje i kontakty pomogły
Janowi Polakovičowi w opracowaniu wydanej w ub. roku książki „Fenomén Stará
Karviná”.
–
Zbyszek miał bogate zbiory fotografii i pocztówek, wiele rzeczy pamiętał, miał
sporo informacji i kontaktów do świadków historii. To mi bardzo pomogło –
powiedział Polakovič naszej redakcji. Obaj razem prowadzili prelekcje o starej
Karwinie, z którymi objeżdżali domy PZKO i kluby seniora. Tradycją stały
się już prowadzone przez nich spotkania dawnych Karwiniaków organizowane w Domu
Polskim PZKO we Frysztacie.
– Ja
przedstawiałem fakty, Zbyszek dodawał do tego wspomnienia, nadawał tym
spotkaniom swojski wymiar, ponieważ mówił „po naszymu” – wspomina Polakovič.
Dodaje, że razem mieli przygotować prelekcję o Darkowie i Łąkach, niestety
nagła śmierć Śmiei przerwała ich owocną współpracę.
Zmarły
był przez ostatnie pięć lat członkiem zarządu Miejscowego Koła PZKO w
Karwinie-Nowym Mieście. –
Był moją prawą ręką, choć nie był oficjalnie wiceprezesem – mówi o nim
Eugeniusz Herman, prezes Koła. – Razem organizowaliśmy wszystkie spotkania i
imprezy. Zbyszek zawsze się starał, aby ludzie się zabawili, przygotowywał
quizy na różne tematy – wspomina kolegę, którego bardzo będzie mu brakowało.