poniedziałek, 25 maja 2026
Imieniny: PL: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny| CZ: Viola
Glos Live
/
Nahoru

Ostatnia premiera Sceny Polskiej w tym sezonie, czyli „Sługa dwóch panów” | 25.05.2026

Komedia Carlo Goldoniego „Sługa dwóch panów” to ostatnia w tym sezonie skierowana do widzów propozycja Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. W piątek odbyła się jej publiczna próba generalna z udziałem dziennikarzy. W sobotę miała swoją premierę.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
„Sługa dwóch panów” to sztuka pełna dynamicznych zwrotów akcji. Fot. Beata Schönwald

Carlo Goldoni, syn weneckiego lekarza, z zawodu prawnik, a z zamiłowania dramatopisarz napisał tę sztukę 280 lat temu. Odtąd nie schodzi ona z afiszy zarówno najlepszych teatrów europejskich, jak i działających na prowincji. Popularna jest w Polsce i Czechach. „Sługa dwóch panów” to klasyczna włoska komedia dell’arte, która potrafi doskonale bawić wszystkie pokolenia. Zaadaptowana przez Scenę Polską potwierdziła to po raz kolejny.

Scena Polska Teatru Cieszyńskiego wystawiła ją w reżyserii Mateusza Olszewskiego. – Ta sztuka przetrwała przez stulecia, ponieważ ma uniwersalne treści oraz jest tak dobrze napisana, że pozostaje zrozumiała i zabawna również dla współczesnego widza, dając mu jednocześnie tematy do przemyśleń – stwierdził reżyser. Szukając odpowiedniego tłumaczenia Goldoniego, wybrał przekład Jerzego Adamskiego. – Nie chciałem języka nazbyt archaicznego, ani tłumaczenia realizowanego w danym czasie pod daną scenę. Tłumaczenie Adamskiego jest wolne od tych rzeczy i umożliwia poszukiwać wspólnie z aktorami komediowości tej sztuki, jej języka i sposobu komunikacji z widzem – zaznaczył.

„Sługa dwóch panów”, klasyczna komedia włoska stworzona przez Goldoniego na chaosie komedii dell’arte, jest sztuką, w której pierwsze skrzypce grają absurdalne sytuacji będące efektem serii intryg i nieporozumień oraz dynamizm akcji. To spektakl głośny i niezwykle żywiołowy, w którym dialog goni dialog, a widz musi mieć się na baczności, żeby nadążać za przemieszczającymi się po scenie bohaterami zamieszania wynikającego z faktu, że główny bohater Trufaldino postanowił zostać sługą dwóch panów. Zamieszanie to jest zaś tym bardziej znamienne, że chodzi o sprawy życia i śmierci, honoru i miłości.

Współpracujący po raz pierwszy ze Sceną Polską Mateusz Olszewski postawił na 9-osobowy zespół – po części młody, a po części doświadczony. Odtwórca głównej roli Michał Kaszak podjął się jej na jego zaproszenie. – Trufaldino to wbrew pozorom postać inteligentna, choć szalona, pracowita, mająca marzenia i chcąca je spełnić, ale niestety często wpadająca w różne perypetie i powodująca zamieszanie – scharakteryzował postać tytułowego sługi.

Zdaniem kierownika Sceny Polskiej Bogdana Kokotka „Sługa dwóch panów” w wykonaniu jego zespołu jest realizacją wierną włoskiemu oryginałowi, oddającą m.in. dzięki historycznym kostiumom ducha czasów Wenecji sprzed blisko 300 lat. Ma jednak też swoją specyfikę. – Teatr Cieszyński część spektaklów wystawia w swojej siedzibie, ale gra też wyjazdowo. Stąd nasz pomysł na wóz Trufaldina, będący czymś w rodzaju teatru w walizce, który w każdym nowym miejscu musi się otworzyć, powołać do życia przedstawianą rzeczywistość, a potem ją zwinąć i jechać dalej – zauważył reżyser.

– To było super wyzwanie móc spotkać się z Goldonim w Teatrze Cieszyńskim. Dotknąć czegoś, co z jednej strony ma swoją daną formę, ale też daje przestrzeń dla wyobraźni. Żywioł dell’arte daje bowiem pewną swobodę, nie mówi, że czegoś nie można, i tylko od nas zależy, ile nam się uda z tej swobody, żywiołowości zbudować i stworzyć – podsumował Mateusz Olszewski.



Może Cię zainteresować.