W słoneczne sobotnie popołudnie mieszkańcy Trzanowic i
przyjezdni spotkali się w parku za Domem Kultury. Oficjalny początek dożynek
poprzedził korowód zaprzęgów konnych i udekorowanych ciągników, który wyruszył sprzed
Dworu Kappla, objechał wieś i przywiózł gospodarzy dożynek i zespoły na miejsce
wydarzenia.
Obrządek dożynkowy oraz główny program folklorystyczny
przygotowały dwa zespoły działające w ramach Miejscowego Koła Polskiego Związku
Kulturalno-Oświatowego: Zespół Folklorystyczny „Od Stonawki” oraz „Dziecka z
Trzanowic”. Tancerze – żniwiarze przekazali wieniec dożynkowy i chleb
gospodarzom, którymi byli tradycyjnie Gabriela i Ryszard Jochymkowie.
Na scenie trzanowicki
zespół „Od Stonawki”. Fot. Danuta Chlup
Chleb, którym gospodarz częstował następnie wszystkich
zgromadzonych na dożynkach, najpierw pobłogosławili duchowni: ks. Mirosław
Kazimierz, proboszcz trzanowickiej parafii katolickiej, oraz Michal Klus,
pastor zboru ewangelickiego. Obaj w swoich przemowach podkreślali wdzięczność
za plony wobec Boga oraz wobec rolników i wszystkich tych, którzy troszczą się
o to, żeby chleba nie zabrakło. O wdzięczności, a także o miłych gestach, które
wnoszą radość do codziennego życia, mówił wójt Trzanowic Jiří Tomiczek.
– Dożynki organizujemy razem z gminą i we współpracy
z innymi organizacjami, ale większość obowiązków spoczywa na nas. Program
jest projektem Doroty Uherek, która przygotowuje go od lat i jest takim jej „dzieckiem”.
„Dziecka z Trzanowic” co roku przez tydzień przygotowują program na dożynki w
ramach półkolonii „Lato z tradycją”, a w trakcie roku szkolnego spotykają się
na próbach we wtorki w Domu PZKO. Starszy zespół, który dawniej nazywał się
„Trzanowice”, a teraz przybrał nową nazwę „Od Stonawki”, ma próby co niedzielę
– powiedziała „Głosowi” prezes MK PZKO Dagmar Kluz.
Program artystyczny trwał przez całe popołudnie – wystąpiły
także dzieci z polskiej szkoły w Gnojniku i czeskiej z Trzanowic, Zespół Pieśni
Ludowych i Tańca „Ostravica”, Orkiestra Dęta „Jablunkovanka”, wieczorem bawiono
się na dyskotece. Impreza prowadzona była po polsku i po czesku przez
konferansjerki Danutę Joksch i Libušę Ovčařiową. Stoiska kulinarne MK PZKO,
Ochotniczej Straży Pożarnej i Matice Slezskiej oferowały różnorodny
poczęstunek.
Uczestnicy dożynek mogli – gotówką lub przelewem za
pośrednictwem kodu QR – wesprzeć ucznia pierwszej klasy
szkoły średniej, który z powodu choroby porusza się na wózku
inwalidzkim, a niedługo czeka go poważna operacja. Chłopak się nie poddaje i od
trzech lat trenuje parahokej.
GALERIE Trzanowski Dożynki