czwartek, 27 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Cezarego, Małgorzaty, Moniki| CZ: Otakar
Glos Live
/
Nahoru

Zbiory zbóż będą prawdopodobnie najniższe od 14 lat | 14.08.2026

Prognoza tegorocznych zbiorów, oparta na danych z 15 lipca, potwierdziła spadek plonów podstawowych zbóż i rzepaku w porównaniu do ub. roku. Co więcej – zbiory zbóż będą prawdopodobnie najniższe od 14 lat. Wynika to z najnowszego raportu Czeskiego Urzędu Statystycznego (CUS). Słabszy urodzaj potwierdzają rolnicy z regionu.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Żniwa podstawowych zbóż w regionie dobiegają końca. Fot. Netis

– Przewidujemy, że średnia wydajność z hektara na wszystkich naszych polach będzie wynosiła w tym roku ok. 5,8 do 5,9 ton – powiedział „Głosowi” tuż przed zakończeniem żniw podstawowych zbóż (pszenicy, jęczmienia i pszenżyta) prezes zarządu i dyrektor i spółki rolniczej Netis z Nawsia Robert Cieślar. Zaznaczył, że średnia na jego polach w Nawsiu i Lutyni Dolnej wynosiła w ostatniej dekadzie zazwyczaj ok. 6,6-6,7 ton. W tym zestawieniu bieżący rok wypada najmniej korzystnie.

Karol Skupień, rolnik z Piosku, jest wprawdzie zadowolony z wydajności pszenicy (ok. 6,9-7 ton z hektara), lecz mówi, że ziarno jest drobne. – Pewnie nie spełniałoby normy spożywczej, ale ja uprawiam pszenicę na paszę, dla własnych potrzeb – wyjaśnił.

Słabsze plony skutkują nie tylko mniejszą objętością zebranego ziarna, ale także słomy. Zarówno Cieślar, jak i Skupień mają duże zapotrzebowanie na słomę ze względu na hodowlę bydła. – Słomy będzie mało. Zużywamy jej dla bydła ok. 8-9 tys. dużych bel w ciągu roku. Trzeba będzie ją zdobyć gdzie indziej, mamy też pewien zapas z zeszłego roku, więc jakoś sobie poradzimy – przekonywał szef spółki Netis.

– Z powodu bardzo suchej wiosny słoma wyrosła niska, mam jej o 30-40 procent mniej niż w zeszłym roku. Wszędzie jej brakuje, w Czechach w niektórych regionach nawet siana. Każda bela słomy jest na wagę złota – dodał Skupień.

Branża rolnicza w Republice Czeskiej oczekuje najsłabszych plonów od wielu lat. Fot. Netis

Przyczyny podprzeciętnego urodzaju zbóż rolnicy upatrują w wiosennej suszy. Lipcowe deszcze w przypadku zboża nie uratowały już sytuacji, lecz pomogły wzrostowi kukurydzy. Obaj rolnicy, z którymi „Głos” rozmawiał, spodziewają się obfitych zbiorów. – Moja kukurydza już teraz ma 3,5 metra wysokości, a czas zbiorów jeszcze nie nadszedł – pochwalił się Karol Skupień.

Branża rolnicza w Republice Czeskiej oczekuje najsłabszych plonów od wielu lat. – Według prognoz zbiory zbóż podstawowych wyniosą 6 392 tys. ton, co oznacza spadek o 16,9 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym – poinformował w ub. piątek Czeski Urząd Statystyczny w raporcie opublikowanym na swojej stronie internetowej.

– Prognoza ta potwierdza, że ​​zbiory będą poniżej średniej – przewiduje się, iż będą one o 1,3 mln ton mniejsze niż w roku ubiegłym i najniższe od 14 lat. Mimo to w Republice Czeskiej nie ma ryzyka niedoboru zbóż, dzięki wyższym zapasom pozostałym z ubiegłorocznych zbiorów. Kolejną dobrą wiadomością jest szybkie tempo tegorocznych żniw, co sprzyja zachowaniu jakości zbieranego ziarna – powiedziała Renata Vodičkowa, kierowniczka Wydziału Statystyki Rolnictwa i Leśnictwa CUS.

Statystycy spodziewają się także dużego spadku zbiorów rzepaku – w skali kraju mają być one niższe o jedną piątą w porównaniu do zeszłorocznych i najniższe od 21 lat. Oczywiście nie wszędzie będzie tak samo. Robert Cieślar jest zadowolony z tegorocznego urodzaju tej rośliny – wynik 3-4 tony z hektara uważa za dobry.


Może Cię zainteresować.