Piotr Roszak | 12.10.2018
Prezes Rocket Club Silesia Olza jest nominowany za założenie i długoletnie prowadzenie klubu modelarstwa rakietowego.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 60 s
Fot. Witold Kożdoń
Mieszka w Czeskim Cieszynie. Ukończył Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Ostrawskiego. Po studiach powrócił do rodzinnego miasta i podjął pracę w Polskiej Szkole Podstawowej. – Ta podstawówka jest jedyną szkołą, która kocham i uwielbiam. Mogę powiedzieć, że znam tam każdy centymetr, ponieważ spędziłem w niej całe moje zawodowe życie i stamtąd odszedłem na emeryturę – mówi Roszak.
Od 2007 roku przy Polskiej Szkole Podstawowej w Czeskim Cieszynie działa Rocket Club Silesia Olza. W ciągu ponad dekady działalności członkowie klubu odnieśli wiele sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej. Ojcem wszystkich tych osiągnięć jest Piotr Roszak, pomysłodawca, założyciel i długoletni prezes Klubu Rakietowego Olza. – „Ojciec sukcesów” to może zbyt wielkie słowo, ale faktycznie coś w tym jest – mówi cieszynianin, który został nominowany do finałowej dziesiątki plebiscytu „Tacy jesteśmy 2018”.
Piotr Roszak jest z wykształcenia nauczycielem, ale jego pasją stało się modelarstwo kosmiczne, którym zajmuje się już od ponad 60 lat. – W 1957 r., w czasach, gdy chodziłem do gimnazjum, zainteresował mnie tym mój nauczyciel, a zarazem genialny modelarz, Tadeusz Wacławik z Orłowej. Modelarstwo szybko mnie wciągnęło. W czasach, gdy w „Strzelnicy” działał Dom Pionierów, prowadziłem tam kółko modelarskie. Później miałem przerwę i do szkolnictwa wróciłem w 1990 roku. Ponownie próbowałem zorganizować szkolne kółko modelarskie, ale poświęciłem się również prowadzeniu drużyny koszykówki. Nasi koszykarze byli wówczas najlepszą drużyną w Czeskim Cieszynie i okolicy – wspomina Roszak, który w 2003 roku przeszedł na emeryturę, a cztery lata później wraz z dwoma innymi modelarzami założył Rocket Club Silesia Olza.
– Już w pierwszym roku działalności zorganizowaliśmy mistrzostwa Republiki Czeskiej w modelarstwie kosmicznym, ale sukcesy przyszły dopiero dekadę później. W tej dyscyplinie tak to już jednak jest. Sukcesu nie da się odnieść w ciągu roku. Trzeba na niego pracować minimum sześć, siedem lat. Nasz modelarz zdobył tytuł mistrza świata w dziesiątym roku istnienia klubu. W tym roku powtórzyliśmy zaś ten sukces – mówi Roszak.
W październiku cieszyńscy modelarze rozpoczęli kolejny sezon. Nadolziański klub liczy obecnie 27 członków. W jego szeregach są dorośli, młodzież i dzieci. Przygodę z modelarstwem rozpoczynają już trzecioklasiści. – Dzięki temu dzieci mają czas na połknięcie modelarskiego bakcyla. Kiedy zaś wiedzą, czy chcą kontynuować tę przygodę, zostają członkami klubu – mówi Roszak, który nie ukrywa, że wkrótce zamierza przekazać pałeczkę młodszym. – Skończyłem 76 lat, więc myślę, już na to najwyższy czas – stwierdza.