_-_transp.png)
Po trwających blisko dwa lata pracach podziemne korytarze przy ulicy Przykopa w rejonie Cieszyńskiej Wenecji będą wreszcie otwarte dla zwiedzających. – Eksploracja obiektu przyniosła zaskakujące wyniki i choć prace jeszcze się nie zakończyły, to przyszedł czas, by podzielić się ich efektami – zapowiada Barbara Stelmach-Kubaszczyk z Urzędu Miejskiego w Cieszynie. Podziemia zostaną otwarte pierwszy raz dla zainteresowanych już 1 października w godz. 10.00-14.00.
Pytania, czy pod Cieszynem istnieje rozwinięta sieć podziemi na kształt podziemnego miasta pojawiają się od wielu lat. Już blisko pół wieku temu penetracji podziemi w okolicy ul. Przykopa podjęła się grupa „kopidołów” działająca pod egidą Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Mimo kilku ciekawych odkryć prace zostały przerwane z powodu braku specjalistycznego sprzętu, ale sugerowano, że podziemne miasto może ciągnąć się znacznie dalej.
W ramach budżetu obywatelskiego miasta Cieszyna na rok 2016 pojawił się projekt „Cieszyńskie podziemia na start. Odgruzowanie podziemnego korytarza na ul. Przykopa”, którego inicjatorem i autorem był Wojciech Święs. Na zlecenie Urzędu Miejskiego trwały prace związane z odgruzowaniem pod nadzorem Działu Archeologii Muzeum Śląska Cieszyńskiego. W toku działań odgruzowano obszerne sklepione pomieszczenie z posadzką brukowaną kamieniem rzecznym i rodzajem rynsztoku pośrodku. Jak się okazało, pomieszczenia posiadają kanał wentylacyjny, który udało się udrożnić (jego wyjście znajduje się w ogrodzie nad piwnicą). Ekipa dotarła też do ściany, za którą znajduje się drugie, mniejsze pomieszczenie. Następnie dokonano próby wejścia i sprawdzenia, co znajduje się dalej i dotarto do trzeciego pomieszczenia, czyli nieregularnej wnęki, której sufit i ściany pokryte są nalotami tworzącymi zróżnicowane formy stalaktytów. Prace zakończyły się po stwierdzeniu, iż za ścianą ceglaną, znajdującą się ok. 22 metrów od wejścia z ul. Przykopa, nie znajduje się już korytarz (tunel), o którym można przeczytać w kronice „kopidołów”.
Jak dodaje Barbara Stelmach-Kubaszczyk, dla zwiedzających 1 października dostępne będą dwa pierwsze pomieszczenia, trzecia komora wciąż pozostaje oddzielona zamurowaniem. Zainteresowani muszą liczyć się z obecnością w podziemiach błota i wody – wskazane jest zaopatrzenie się w obuwie na przebranie. W środku panuje temperatura o kilka stopni niższa niż na zewnątrz. Nie zaszkodzi też zabrać ze sobą własnego źródła światła (latarka, telefon).