_-_transp.png)
Cieszynianom nie udało się w sobotę pobić rekordu w liczbie osób jednocześnie czytających dzieła Stanisława Wyspiańskiego. – Zaglądnęliśmy jednak do bronowickiej chaty, by sprawdzić jak ona wygląda i co się w niej dzieje – żartowała Izabela Kula, dyrektorka Biblioteki Miejskiej w Cieszynie będącej organizatorem „Narodowego Czytania” nad Olzą.
„Narodowe Czytanie” to ogólnopolska akcja mająca na celu zachęcenie Polaków do gromadzenia się w miejscach publicznych i głośnego czytania tekstów znanych i cenionych polskich pisarzy, których twórczość kształtuje poczucie narodowej tożsamości. W tym roku polska para prezydencka zaprosiła wszystkich do lektury „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. W Cieszynie fragmenty dramatu Wyspiańskiego czytano w sobotnie przedpołudnie pod namiotem, który stanął na ul. Głębokiej przed Miejską Biblioteką. Przykład dał burmistrz Ryszard Macura, który jako pierwszy odczytał fragment dramatu.
O godz. 11.00 przed biblioteką rozpoczął się z kolei wykład prof. Daniela Kadłubca pt. „Wesele na Śląsku Cieszyńskim”. Znanemu zaolziańskiemu naukowcowi towarzyszyli tancerze Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemia Cieszyńska”.
– W warstwie symbolicznej cieszyńskie „wiesieli” ma z „Weselem” Wyspiańskiego wiele wspólnego. Postaram się więc krótko opowiedzieć, jak ono wyglądało i jakie miało znaczenie – mówił prof. Kadłubiec.
Równolegle na cieszyńskim rynku trwał transmitowany na żywo happening czytelniczy z Radiem 90. W jego trakcie każdy mógł przeczytać radiosłuchaczom fragment „Wesela” lub wziąć udział w konkursie i wygrać atrakcyjne nagrody. Kluczowym momentem happeningu i zarazem całego „Narodowego Czytania” nad Olzą było bicie rekordu w liczbie osób jednocześnie czytających dzieła Wyspiańskiego. Przed rokiem obok fontanny z figurą Floriana zgromadziło się ponad sto osób. Tym razem pochmurna pogoda odstraszyła wielu i frekwencja była niższa. Ostatecznie na rynku zgromadziło się kilkadziesiąt osób, by by przez dwie minuty, przy dźwiękach hejnału z wieży ratusza, czytać dzieła Stanisława Wyspiańskiego.
– Wiadomo, że dla takich plenerowych imprez jak nasza, pogoda ma kluczowe znaczenie. Szczęśliwie jednak nie pada, jesteśmy więc zadowoleni. Wszystko może się odbyć bez przeszkód, a my możemy pokazać, że Cieszyn jest miastem książek. Udowadniamy też, że cieszyniacy lubią czytać książki i bliskie są nam narodowe arcydzieła – mówiła Izabela Kula.