_-_transp.png)
Przez całą niedzielę na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie trwa Jarmark Cieszyński. W ramach festiwalu „Skarby z cieszyńskiej trówły” swe wyroby prezentują tam rzemieślnicy z całego Śląska Cieszyńskiego oraz ze Słowacji.
– W tym roku dość licznie przyjechali do nas pszczelarze, ale generalnie cieszymy się ze wszystkich nowych rzemieślników, jacy prezentują się podczas naszej imprezy – mówi Ewa Gołębiowska, dyrektor Zamku Cieszyn.
Na Wzgórzu Zamkowym można więc podziwiać zarówno tradycyjnych rękodzielników, jak i rzemieślników współczesnych. – Z Żywiecczyzny przyjechały do nas na przykład plecionkarki, które wykonują kosze z surowego, nieokorowanego łyka. Sądzę, że ich kosze mogą się stać tegorocznym przebojem. Prezentujemy ponadto istebniański haft krzyżykowy, wystawiają się współcześni kowale czy artystki wykonujące piękne figurki z liści kukurydzy – mówi Gołębiowska
Z Jabłonkowa na Jarmark przyjechał także Stanisław Baselides, który na Wzgórzu Zamkowym zaprezentował wyroby z drewna, podstawki po kieliszki, figurki oraz palice, czyli dawne drewniane laski. – Drewno to wdzięczny materiał dla rzemieślnika, choć musi być odpowiednio przygotowane. Mnie osobiście wykonanie jednej ozdobnej laski zajmuje około dwóch tygodni pod warunkiem, że drewno nie jest ani za świeże ani zbyt mocno przesuszone – tłumaczy rzemieślnik-hobbysta, który bierze udział w Cieszyńskim Jarmarku od pięciu lat. – Pamiętam, że do udziału w tej imprezie namówił mnie Antoni Szpyrc, który wystawiał na Wzgórzu Zamkowym swoje obrazki na szkle. Spodobała mi się jednak tutejsza atmosfera, a w tym roku dodatkowo dopisała nam pogoda – mówi Baselides.
O Antonim Szpyrcu pamiętają również organizatorzy Jarmarku, którzy wybitnemu Zaolziakowi ufundowali w tym roku pamiątkową tablicę. W poniedziałek, wraz z dwoma innymi, zawiśnie ona na murze pod Wieżą Piastowską.
– Na Jarmarku myślimy nie tylko o naszych gościach, ale także o tych, którzy już nas nie odwiedzą. Dziś wspominamy Kazika Urbasia, ale pamiętamy także o Antonim Szpyrcu. Jutro ich tablice oficjalnie zawisną na zamkowym murze i oby nieprędko przyszło nam wieszać kolejne – mówi Gołębiowska
Tegorocznemu Jarmarkowi Cieszyńskiemu towarzyszyła ponadto miniwysatwa obrazów na szkle autorstwa Antoniego Szpyrca.