wtorek, 26 maja 2026
Imieniny: PL: Eweliny, Jana, Pawła| CZ: Filip
Glos Live
/
Nahoru

Zmarł kardynał Franciszek Macharski | 02.08.2016

Ten tekst przeczytasz za 2 min. 15 s
Fot. ARC

We wtorek rano zmarł kardynał Franciszek Macharski. Były arcybiskup metropolita krakowski i członek czterech kongregacji w Watykanie miał 89 lat.

 

Kardynał Franciszek Macharski urodził się 20 maja 1927 r. w Krakowie w rodzinie kupieckiej. W wieku 18 lat wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie i rozpoczął studia teologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Odbył też studia specjalistyczne w Szwajcarii, które ukończył doktoratem z teologii pastoralnej.

2 kwietnia 1950 został wyświęcony na kapłana przez kardynała Adama Stefana Sapiehę. W latach 1950–1956 był wikariuszem w parafii pod wezwaniem św. Tadeusza Judy w Kozach. W 1962 r. został profesorem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Pełnił również funkcję zastępcy profesora teologii pastoralnej na Papieskim Wydziale Teologicznym.

30 grudnia 1978 r. został arcybiskupem metropolitą krakowskim. Kilka miesięcy później konsekrowany na biskupa w bazylice św. Piotra w Rzymie przez Jana Pawła II, który był jego poprzednikiem w archidiecezji krakowskiej. 28 stycznia 1979 r. odbył się uroczysty ingres do katedry wawelskiej. W tym samym roku został mianowany na kardynała.

Kardynał Macharski zajmował ważne stanowiska w Kościele w Polsce i na świecie. Był członkiem Rady Kardynałów i Biskupów, przewodniczącym Komisji ds. Episkopatu. Uczestniczył w wielu synodach biskupów, w tym dotyczącym posługi kapłańskiej i sprawiedliwości w świecie. Był przedstawicielem duchowieństwa polskiego wśród 26 kapłanów z całego świata. Inne dotyczyły zadań rodzin chrześcijańskich, pojednania i pokuty w misji Kościoła, powołania i misji ludzi świeckich i europejskiego chrześcijaństwa.

W czerwcu 2005 r. kard. Macharski zrezygnował z obowiązków arcybiskupa metropolity krakowskiego. Jego następcą został kardynał Stanisław Dziwisz. Macharski przyznał, że jest bardzo wdzięczny, że to właśnie Dziwisz zajmie jego miejsce, ale liczył, że tego nie dożyje, że nie będzie musiał iść na pogrzeb Jana Pawła II. Zapytany, co będzie robić na emeryturze, odpowiedział z uśmiechem, że „po raz pierwszy słyszy to słowo” i musi się zastanowić.


Może Cię zainteresować.