środa, 19 sierpnia 2026
Imieniny: PL: Emilii, Julinana, Konstancji| CZ: Ludvík
Glos Live
/
Nahoru

Piotrowice: Rajd kolarski upamiętnił walki powstańcze  | 16.08.2026

W ogrodzie Domu PZKO w Piotrowicach zgromadzili się w sobotę rano kolarze. Amatorzy turystyki rowerowej wyruszyli na szlak śladem walk I Powstania Śląskiego, aby uczcić jego 107. rocznicę.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 45 s
Rajdowcy wyruszają na trasę z ogrodu przy Domu PZKO w Piotrowicach. Fot. Danuta Chlup
Inicjatorami corocznych rajdów rowerowych byli Stanisław Gawlik zaangażowany w upamiętnianie historii regionu oraz PZKO-wcy z Piotrowic. Ich siedziba znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie dawnej Gospody U Krótkiego (dziś Gminny Ośrodek Kultury), gdzie w nocy z 15 na 16 sierpnia 1919 roku rozpoczęło się powstanie. Rajdowcy pokonują trasę o długości ok. 30 kilometrów i odwiedzają miejsca pamięci związane z walkami o przyłączenie Górnego Śląska do Polski.

Start odbywa się na przemian w gminach Piotrowice (po czeskiej stronie) oraz Godowie i Zebrzydowicach (po polskiej). Tak samo zmieniają się miejsca zakończenia rajdu. Stanisław Gawlik krótko przypomniał wydarzenia poprzedzające wybuch zrywu zbrojnego Polaków. Pierwsi uciekinierzy z Górnego Śląska pojawili się w Piotrowicach już w styczniu 1919 roku. Wśród nich był Mikołaj Witczak, komendant Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska – wschodniej części powiatu rybnickiego – i jego brat Józef.

– Założyli swoją kwaterę w gospodzie Emila Krótkiego, gdzie szybko, w miarę napływu nowych działaczy, sformowano coś w rodzaju sztabu – mówił Gawlik. Wkrótce potem do Piotrowic dotarli także komendanci innych powiatów. Pod koniec maja doszło do reorganizacji obozu w Piotrowicach,  który przekształcono w ekspozyturę wojskową z komendantem Józefem Michalskim na czele. Gawlik przypomniał, że powstanie miało wybuchnąć najpierw pod koniec kwietnia, potem w czerwcu, w końcu rozgorzało w sierpniowym terminie na rozkaz dowódcy Maksymiliana Iksala. 17 sierpnia o godzinie drugiej w nocy grupa ochotników z piotrowickiego obozu zaatakowała placówkę Grenzschutzu (niemieckiej Straży Granicznej), następnie powstańcy zdobyli dworzec kolejowy w Godowie, lecz zmuszeni byli do odwrotu.

 
GALERIE Rajd powstańczy
 

Walki powstańcze toczyły się w okolicach Pszczyny, Rybnika, Wodzisławia Śląskiego, a także w rejonie Katowic, Bytomia, Mysłowic czy Tarnowskich Gór. 24 sierpnia główny dowódca powstania Alfons Zgrzebniok wydał rozkaz zaprzestania walk widząc, że nie ma szans, aby zakończyło się ono sukcesem.

Do regularnych uczestników rajdu należy Henryk Franek z Zebrzydowic. W tym roku był jednym z jego komandorów, wraz ze Stanisławem Grymem.  – Cieszę się bardzo, że mogę uczestniczyć w kolejnym rajdzie powstań śląskich. Zaczynamy tutaj w Piotrowicach, gdzie powstanie się zaczęło, jedziemy naszą trasą do Godowa, z Godowa przez Skrbeńsko i ze Skrbeńska do Zebrzydowic, gdzie nastąpi zakończenie rajdu. Nasz wójt zorganizował tam dla uczestników skromny poczęstunek. Oczywiście będzie składanie kwiatów i zapalanie zniczy przy pomnikach naszych poległych powstańców – powiedział Franek „Głosowi”.

Przed wyjazdem z Piotrowic uczestnicy zgromadzili się przy pomniku upamiętniającym powstanie. Wójtowie Piotrowic – Marian Lebiedzik i Zebrzydowic – Janusz Król wespół ze Stanisławem Gawlikiem złożyli tam kwiaty i zapalili znicze.

Na trasę wyruszyła przeszło 50-osobowa grupa. Zdecydowaną większość uczestników stanowili mieszkańcy gminy Godów i członkowie tamtejszego Klubu Turystyki Rowerowej. Była także niewielka grupa z Zebrzydowic i kilka osób z Zaolzia. Tym razem zmobilizowało sią mniej osób niż w roku poprzednim, na co wpłynął fakt, że „powstańcza” sobota przypadła na uroczyście obchodzone w Polsce Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a w Zebrzydowicach odbywał się w tym dniu odpust.  


Może Cię zainteresować.