Fot. Beata Schönwald
Wśród
nauczycieli zdania co do zasadności zastąpienia nocnych przejazdów dziennymi
były podzielone. Roman Cymorek, nauczyciel Szkoły Podstawowej im. Stanisława
Hadyny w Bystrzycy ocenił to jako dobry pomysł. – Dwukrotnie jechałem nocą i
muszę powiedzieć, że z tego pierwszego dnia mieliśmy niewiele pożytku.
Przyjechaliśmy co prawda rano, ale zmęczeni. Jadąc w dzień, dzieci mogą
obserwować po drodze krajobraz i ogólnie jest bardziej komfortowo – stwierdził.
Ewa Hladík,
nauczycielka wędryńskiej Polskiej Szkoły Podstawowej im. Wisławy Szymborskiej, też
ma na swoim koncie niejeden nocny przejazd. Rok temu do Jastrzębiej Góry, a
wcześniej do Chłapowa. Jej zdaniem, podróżując w dzień tam i z powrotem,
uczestnicy tracą dwa dni, które mogli spędzić po prostu nad morzem. – Dzieci tę
noc w autobusie zniosą, a właśnie te dni, które przeznaczamy na podróż,
mogliśmy wykorzystać na integrację, na którą w czasie całodniowych wycieczek
nie ma aż tyle czasu – zauważyła.
Młodzież,
jadąc na Zieloną Szkołę nad Bałtyk po raz pierwszy i zarazem ostatni – projekt
jest bowiem skierowany każdego roku do aktualnych ósmoklasistów – nie miała
takiego porównania, jak ich opiekunowie. Wiktoria Ćmiel, Claudia Mansueti i
Aneta Rusz z Bystrzycy podróż, trwającą 11 godzin z przerwami,
spędziły każda po swojemu. – Ja chyba większość część drogi przespałam –
przyznała Wiktoria. Aby dojechać do Cieszyna na 5.30, tego dnia wszyscy musieli
bowiem wcześnie wstać. Claudii minęła jazda na rozmowach z koleżanką i
klikaniu na komórce, Aneta natomiast słuchała piosenek.
Przed
ośrodkiem VIS w Jastrzębiej Górze. Fot. Beata Schönwald
Zaolziacy
przyjechali do Jastrzębiej Góry na kolację. W ośrodku wczasowym VIS spędzą
tydzień. Wieczorem gremialnie poszli nad morze. Było ciepło, a woda też wcale
nie lodowata. Julia Jaś i Ania Tomoszek były pod wrażeniem. Po raz pierwszy w
życiu zobaczyły i poczuły na własnej skórze morze. Spełniło się ich marzenie. –
To wspaniałe uczucie, takie wzruszające. Fajnie mieć nogi w piasku i
jednocześnie w morskiej wodzie. A woda wcale nie jest zimna – przekonywały,
przekrzykując siebie nawzajem i rozbijające się o brzeg fale.
Dziś
młodzież czekają pierwsze całodzienne wycieczki. Szkoły jabłonkowska i
wędryńska zwiedzą Szymbark i Gdynię, a Bystrzyczanie z Trzyńczanami wybiorą się
do Gdańska i na Westerplatte.
Zielona
Szkoła nad Bałtykiem to projekt realizowany od 2008 roku przez Kongres Polaków
w RC. Tegoroczna edycja została dofinansowana przez Instytut Rozwoju Języka
Polskiego ze środków budżetu państwa za pośrednictwem Fundacji Pomoc Polakom na
Wschodzie im. Jana Olszewskiego.