Podobnie jak
przed rokiem, Polonia Camp odbywa się na terenie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Czwartek był przeznaczony na zwiedzanie Warszawy, od wczoraj młodzi uczestniczą
w różnego rodzaju panelach dyskusyjnych, warsztatach oraz zajęciach sportowych –
w piątkowy wieczór podstaw siatkówki uczył ich Paweł Zagumny, legendarny rozgrywający
polskiej reprezentacji, sobotę można było zacząć od treningu z Markiem
Kolbowiczem, czterokrotnym mistrzem świata i złotym medalistą igrzysk w Pekinie
w wioślarstwie.
– Mamy kilkunastu
liderów dobrze przygotowanych do tego, żeby wyjechać do swoich krajów i już
działać. Obserwuję was z podziwem, wykonujecie mrówczą pracę, budujecie
przestrzeń do tego, żeby młoda Polonia mogła być wysłuchana i pokazać, że
istnieje. Mam także nadzieję, że tegoroczna edycja to nie tylko twórcza praca,
ale także trochę rozrywki i że będziecie się po tej edycji przyjaźnili i to
będą silne grupy wsparcia dla Polaków na całym świecie – powiedziała na wstępie
marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. Zwróciła także uwagę na fakt, że młodzi podczas
Polonia Camp bardzo mało czasu spędzają „siedząc w telefonach”.
Przed spotkaniem z młodymi Małgorzata Kidawa odwiedziła liczne stoiska rozłożone na terenie campusu. Fot. Tomasz Wolff
– Rozmawiacie,
rozmawiacie i rozmawiacie, i właściwie, gdyby nie to, że słońce zachodzi i
trzeba rano wstać, to byście sobie nie robili przerwy i dalej rozmawiali. A to
oznacza, że jeżeli jest z kim i o czym rozmawiać, to przestrzeń do rozmowy jest
bardzo duża. To jest bardzo fajne, że chcecie ze sobą rozmawiać – zauważyła.
Formuła spotkania
z szefową wyższej izby polskiego parlamentu zakładała pytania z sali. Jeden z
uczestników, który aktualnie doktoryzuje się w Danii, pytał, co robią polskie
władze, żeby ściągnąć do Polski osoby podobne do niego, wykwalifikowane kadry, specjalistów
od IT, jak się wyraził – Polonię doktorską.
– Bardzo się
cieszę, że młodzi Polacy kształcą się na całym świecie, ale ważne jest, żeby
swoim doświadczeniem dzielili się w Polsce. Są przygotowywane programy, może stypendia
w Polsce nie będą od razu tak wysokie, jak w Danii czy innych krajach, ale to już
się zmienia – odpowiedziała.
Na pytanie, jakimi
wartościami należy się kierować, żeby dbać o polonijną przyszłość Polski. – Przede
wszystkim trzeba myśleć cały czas o przyszłości. Korzenie są bardzo ważne,
nasza historia i język, ale trzeba to przenosić w przyszłość. Trzeba znaleźć
nowy język opowiadania o Polsce – przekonywała.