Ruszyło sejmikowe rozmrażanie | 19.06.2020
Po ponadtrzymiesięcznej przerwie wróciły Sejmiki Gminne przed Zgromadzeniem Ogólnym Kongresu Polaków w RC, które z powodu pandemii zostało przesunięte na sobotę 3 października. W czwartek w Domu PZKO spotkali się na sejmiku jabłonkowianie. Ten tekst przeczytasz za 2 min. 45 s
Na Sejmiku Gminnym w Jabłonkowie nie było tłumów. Mimo to zawiązała się dyskusja. Fot. BEATA SCHÖNWALD
Frekwencja była niewielka. – Przykro mi, że przyszła ta epidemia, bo wszystkich nas to trochę „zamroziło” w działaniu. Przed nią był naprawdę duży entuzjazm i sejmiki odbywały się sprawnie, sale były pełne – skomentował ten fakt prezes Kongresu Polaków, Mariusz Wałach. Dodał, że jednak nie ilość się liczy, ale jakość. To później potwierdziła dyskusja, w której praktycznie każdy obecny miał coś do powiedzenia.
Jabłonkowski sejmik odbył się z udziałem aż trzech przedstawicieli 9-osobowej Rady Kongresu Polaków. Oprócz prezesa na spotkanie z mieszkańcami Jabłonkowa przybyli Dariusz Branny i Danuta Branna, która jako pełnomocniczka gminna Kongresu Polaków dla Jabłonkowa pełniła również funkcję gospodarza spotkania. Odbyło się ono według dotychczasowego schematu.
Wśród wielu tematów w dyskusji (o których napiszemy szerzej we wtorkowym wydaniu "Głosu") Bogusław Kaleta zwrócił uwagę na problem, który jego zdaniem jest nader ważny, a przez polskie środowisko na Zaolziu bagatelizowany. Dotyczy on ujednolicenia nazw szkół z polskim językiem nauczania na polskie szkoły. Ubolewał, że nie ma żadnej koncepcji, jeśli chodzi o ich oficjalny zapis, w związku z czym „wyglądają jak straszydła”. Jego sugestie, że tę sprawę powinien załatwić Kongres odgórnie przez Ministerstwo Szkolnictwa czy Radę Rządu ds. Mniejszości Narodowych, jednak odrzucono. Zmiana nazwy szkoły to bowiem w pierwszym rzędzie kwestia ustaleń z organem prowadzącym, czyli - w przypadku szkół podstawowych - z gminą. Jak stwierdziła jednak emerytowana nauczycielka przedszkola w Łomnej Dolnej Janina Goryl, zwłaszcza w mniejszych wioskach przedszkola i szkoły rozwiązują zgoła inny problem, a sama nazwa nie przyciągnie dzieci. – Ile razy jeździliśmy z mężem własnym samochodem po domach, prosiliśmy, żeby ludzie zapisali swoje dzieci do polskiego przedszkola, przekonywaliśmy. I jak się później cieszyliśmy, kiedy ktoś, kto nam powiedział, że się jeszcze namyśli, po pewnym czasie przyprowadzał dziecko do naszego przedszkola – przybliżyła sytuację jabłonkowianka.
Zwieńczeniem czwartkowego Sejmiku Gminnego w Jabłonkowie był wybór pełnomocnika gminnego na nową kadencję oraz dwóch delegatów na Zgromadzenie Ogólne. Funkcję pełnomocnika nadal będzie pełnić Danuta Branna, jej zastępcą została Andrea Kapsia-Skupień. Polaków mieszkających w Jabłonkowie będą reprezentowali na Zgromadzeniu Ogólnym w trzynieckiej „Trisii” Branna i Marek Jachnicki. Rezerwowym został Jakub Mrózek.