„Wakacje na Zaolziu”: dziecięca radość nie zna granic | 09.07.2026
Rozpoczęły
się „Wakacje na Zaolziu”. Pierwszy turnus odbył się w Suchej Górnej już na
przełomie czerwca i lipca. W tym tygodniu półkolonie ruszyły pełną parą w pięciu
miejscowościach. W środę zajrzeliśmy do Bystrzycy, gdzie tematem tygodnia są
legendy Śląska Cieszyńskiego.
Ten tekst przeczytasz za 2 min. 30 s
Dzieci podczas gry poświęconej legendzie o stróżu puszczy Mionsz. Fot. Danuta Chlup
Bystrzyckie
„Wakacje na Zaolziu” mają bazę w Domu Polskim PZKO. Do dyspozycji jest rozległy
ogród z boiskiem, a położenie nad rzeką Głuchówką i niedaleko lasu sprawia, że
prowadzący mają do wyboru kilka fajnych miejsc do organizowania zajęć.
Można
by rzec, że legendy Śląska Cieszyńskiego to temat znany, lecz na półkoloniach
dzieci poznają je w inny, zabawny sposób. Wyjaśnia kierowniczka turnusu Natalia
Veselá: – Chodzi nam o to, żeby dzieci poznały legendy związane z tymi
terenami. W poniedziałek ogólnie zapoznały się z nimi, wczoraj robiły sobie
plakaty, na które zapisują punkty uzyskane w grach. Dziś mają legendę
z Łomnej, o stróżu z puszczy Mionsz. Jutro zabierzemy je do Nydku pod
Czantorię, ponieważ będziemy mówili o śpiących rycerzach, w piątek ma być
legenda o Ondraszku. Na koniec na dzieci będzie czekał skarb.
Po
grze związanej z legendami był czas na zabawy na świeżym powietrzu. Fot. Danuta Chlup
Gra poświęcona stróżowi z Mionszu odbyła się na
boisku pod lasem niedaleko Domu Polskiego.Uczestnicy
najpierw projektowali ubiory leśnego stróża, a następnie w ramach drużyn
wybierali najbardziej udany projekt i go realizowali. Wykorzystali zieloną
tkaninę, liście, gałązki. Pomysłodawczyni gry, pani Teresa, pomalowały im
twarze w roślinne motywy, aby jeszcze bardziej ich upodobnić do leśnych
postaci. Na koniec odbyło się głosowanie, podczas którego wyłoniono zwycięską
kreację.
Zapytaliśmy
dwóch stróży i jedną strażniczkę, czy wiedzą, na co stróż puszczy powinien
zwracać uwagę. – Na
to, żeby ludzie nie robili nieporządku, nie rozrzucali papierków i innych
odpadków – powiedziała Walentyna Łaboj. –
Aby nie rąbali drewna, bo tam nie można wycinać drzew – dodał Jan Kozdra. – I
żeby tam nie palili ogniska – dorzucił jego brat Jakub. W
wolnym czasie pomiędzy organizowanymi zajęciami dzieci grają w różne gry,
rysują, bawią się w chowanego czy ciuciubabkę, korzystają z placu zabaw.
„Wakacje na Zaolziu” są projektem Kongresu Polaków w RC realizowanym przez Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej we współpracy z miejscowymi kołami PZKO i Harcerstwem. Biorą w nich udział dzieci w wieku od 6 do 11 lat.