Festynowa rywalizacja na Filipce. Każdy znalazł coś ciekawego dla siebie | 12.07.2026
Sobota okazała się dniem, w którym imprez plenerowych i nie
tylko było bez liku. Jedną z nich był festyn na Filipce, trójstyku gmin Gródka,
Nawsia i Nydku.
Kapela „Świerczyni” z Jabłonkowa. Fot. Norbert Dąbkowski
Tegoroczna edycja okazała się dość symboliczna. Gminy są trzy, a w dodatku festyn miał miejsce po raz trzeci. – Z roku na rok staramy
się podnosić poziom tej naszej imprezy. Wpadliśmy na pomysł sportowej
rywalizacji dzieci i dorosłych w różnych konkurencjach, jak na
przykład rzucanie piłeczkami do celu czy wbijanie gwoździ na czas. Po zliczeniu
punktów mamy puchar przechodni, który trafia do zwycięskiej drużyny i gminy –
mówił „Głosowi” Marian Waszut, wójt Nawsia.
Na scenie ustawionej obok chaty Filipka i drogi pojawiły
się miejscowe zespoły. Usłyszeliśmy kapelę „Świerczyni” z Jabłonkowa, następnie
zespół Kapr, po nich pojawiła się „Nowina”, a na koniec zabawę poprowadziła rockowa formacja Dr. Ong. Było więc i na ludowo, i na popowo, a nawet rockowo…
Goście mogli liczyć na uzupełnienie energii w stoiskach kół
PZKO z Jasienia, Gródka, gdzie można było nabyć placki ze szpyrkami czy
śmietaną, piwo, herbatę, kawę i wiele innych dań i napojów. – Przidźcie do nas,
mamy Hugo Sprits, kierego żadyn ni mo, kołocze, jiny przidźcie – zachęcał po gorolsku Jarosław Madzia z PZKO w Jasieniu.
Festyn na Filipce | Zdjęcia: Norbert Dąbkowski
GALERIE Festyn na Filipce | Zdjęcia: Norbert Dąbkowski
Obecne było również stoisko Caritasu Jabłonków, które cieszyło się popularnością szczególnie wśród dzieci. Sprzedawano tam
jednocześnie kupony do loterii, w której nagrodą główną była piła motorowa.