Inwestorzy windują ceny mieszkań. W naszym regionie najdrożej w Ostrawie | 24.02.2026
Ceny
mieszkań w miastach naszego regionu należą wprawdzie do najtańszych w Republice
Czeskiej, lecz ostatnio gwałtownie rosną. Przyczyn jest kilka, jedną
z nich jest skupywanie ich przez inwestorów z innych regionów.
Ten tekst przeczytasz za 4 min. 45 s
Mieszkania w Cz. Cieszynie są z reguły nieco tańsze, niż w sąsiednim Trzyńcu. Fot. Norbert Dąbkowski
Praga
była zawsze synonimem miast z bardzo drogimi mieszkaniami. Tak jest nadal,
choć w ostatnich latach nabrał tempa wzrost cen w innych miastach wojewódzkich.
Rekordzistą jest Ostrawa, gdzie w ostatniej dekadzie ceny mieszkań
własnościowych wzrosły niemal pięciokrotnie, na drugim miejscu plasuje się
Ujście nad Łabą z czterokrotnym wzrostem. Oba wymienione miasta są
stolicami regionów, gdzie ceny należą do najniższych w kraju. To przyciąga
inwestorów nabywających mieszkania nie dla siebie, lecz w celu wynajmowania, jako lokatę
pieniędzy.
Trend
ten widoczny jest nie tylko w Ostrawie, ale także w mniejszych miastach w
okolicy. – Z moich doświadczeń wynika, że wśród osób zainteresowanych
kupnem mieszkań w regionie około połowę stanowią inwestorzy – przekonuje Renáta Lokosowa z hawierzowskiego Biura Nieruchomości Falkon Reality. Dyrektor
STING Reality w Trzyńcu Michal Pitucha mówi o ok. 60 procentach, Daniela
Baronowa, właścicielka Reality GRUNT w Karwinie, uzależnia to od typu
mieszkania: większe, trzypokojowe kupują przeważnie rodziny, jednopokojowe
lokale są bardzo popularne wśród inwestorów.
Najdroższe mieszkania są w Ostrawie. Na zdjęciu wybudowana w ostatnich latach rezydencja Nowe Lauby. Fot. ARC
–
Popularne jest także kupowanie mieszkań przed remontem i sprzedaż po remoncie,
po cenach, w które wliczone są nie tylko koszty prac, ale i odpowiednia marża, a
ta na jednym mieszkaniu wynosi co najmniej ok. pół miliona. Jednak końcowi
użytkownicy w większości wolą kupić mieszkanie już po modernizacji – dodaje Lokosowa.
Przytacza też smutny fakt, że ceny wywindowane przez inwestorów często spoza
regionu, płacących z ręki do ręki, stają się coraz bardziej niedostępne dla
ludzi, którzy szukają dachu nad głową i są ograniczeni wysokością dostępnej dla
nich hipoteki.
Przykłady
z aktualnej oferty trzypokojowych mieszkań własnościowych w bloku
Czeski
Cieszyn, w pobliżu stadionu zimowego, przed remontem, 2.
piętro,
69 metrów kw., cena 3 050 tys. koron
Hawierzów-Miasto,
remont przed 10 laty, 2. piętro, 67 metrów kw., cena 3 990 tys. koron
Trzyniec-Łyżbice, po remoncie, 10. piętro, 83 metry kw., cena 4 500 tys. koron
Ostrawa-Zabrzeg,
remont przed 10 laty, parter, 69 metrów kw., cena
4 690 tys. koron
Z obserwacji
Lokosowej wynika, że poza Ostrawą najwyższe ceny mieszkań w regionie są właśnie
w Hawierzowie. Wyjaśnia przyczyny. – Głównym
powodem nie jest to, że Hawierzów ma najlepsze perspektywy, lecz fakt, że to
miasto jako jedno z nielicznych w kraju nie rozprzedało w przeszłości mieszkań
komunalnych prywatnym właścicielom. W tej chwili jedna trzecia mieszkań jest w
posiadaniu miasta, jedna trzecia należy do spółki Heimstaden, a tylko jedna
trzecia jest na rynku nieruchomości. Dlatego w Hawierzowie bardzo trudno trafić
na mieszkania własnościowe na sprzedaż i to też ma wpływ na to, że ich ceny są
wysokie.
Michal
Pitucha ze STING Reality przedstawia w rozmowie z „Głosem” sytuację w Trzyńcu i
Czeskim Cieszynie. – Ceny mieszkań zaczęły rosnąć w okresie pandemii COVID-19 i
rosły aż do lutego 2022, do agresji Rosji na Ukrainę. Później mniej więcej
przez rok malały, po czym ponownie poszybowały w górę i rosną nadal. Obecnie są
na historycznie najwyższym poziomie.
Choć
Czeski Cieszyn i Trzyniec są bliskimi sąsiadami, mieszkania w Trzyńcu są
droższe. – Tak było zawsze – stwierdza Pitucha. – Czeski Cieszyn ma tak trochę
opinię martwego miasta, zwłaszcza w porównaniu z polskim Cieszynem. W Trzyńcu,
dzięki hucie, są lepsze możliwości pracy, poza tym blisko stamtąd w góry. Ogólnie
Trzyniec uchodzi za lepsze miasto do życia. Daniela
Baronowa działa od 15 lat na rynku nieruchomości w Karwinie i okolicy. Wspomina
początkowy okres, gdy po masowej prywatyzacji karwińskich mieszkań ceny były
bardzo niskie, mieszkanie można było kupić za 200-500 tys. koron. Gwałtowny
wzrost cen rozpoczął się po pandemii koronawirusa.
– W
2020 roku sprzedałam mieszkanie dwupokojowe z balkonem, w ładnym miejscu, po
remoncie, za 650 tys. koron. Obecnie identyczne mieszkanie, ale przed remontem,
sprzedałam za 1,9 miliona – przytacza wymowny przykład. Mówi również o wysokich
czynszach w wynajmowanych prywatnych mieszkaniach nabytych przez inwestorów. Z
reguły wynoszą ok. 15 tys. koron na miesiąc.