Koszarzyska: Język polski na każdym kroku | 05.08.2026
Po latach przerwy do kultowego i ważnego dla polskiej społeczności
ośrodka w Koszarzyskach wróciły letnie kolonie. Grupa 22 osób bierze właśnie
udział w organizowanym po raz pierwszy przez Stowarzyszenie „Olza Pro” obozie
„Język polski i kultura polska w praktyce”. Uczestnicy poznają polską kuchnię,
zwyczaje, tradycje, symbole i taniec. – Chcemy im pokazać, jak piękne jest
wszystko, co związane z językiem polskim – podkreśla Józef Szymeczek,
wiceprezes „Olza Pro”.
Ten tekst przeczytasz za 5 min. 30 s
22-osobowa grupa codziennie spotyka się na zajęciach, na których przez gry i zabawy językowe szlifują język polski. Fot. Łukasz Klimaniec
Języka najlepiej uczyć się tam, gdzie staje się on naturalnym środkiem
komunikacji. Właśnie na tej idei opierają się kolonie rozpoczęte w ośrodku
RETRO Pasieczki „U Jarząbka” w Koszarzyskach, podczas których młodzież
doskonali polszczyznę nie w szkolnej ławce, ale podczas atrakcyjnych zajęć i
codziennych rozmów. To m.in. gry i zabawy językowe, dzięki którym można nauczyć
się, na przykład, jak unikać najczęstszych czechizmów.
Zajęcia językowe prowadzą Zuzanna Krawczyk i Marcelina Klimek,
studentki czwartego roku Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. – Bardzo dużo rozmawiamy nie tylko podczas zajęć, ale także w czasie
zabaw, wycinania materiałów i innych aktywności. Nauka języka polskiego nie
opiera się więc wyłącznie na warsztatach, bo po polsku rozmawiamy z
uczestnikami przez cały czas, poznając m.in. różnice między naszymi językami –
przyznają studentki.
GALERIE Koszarzyska obóz
Zaznaczają, że pobyt w Koszarzyskach pozwala im rozwijać warsztat
nauczycielski, zwłaszcza w zakresie nauczania języka polskiego jako obcego. – Są tu osoby, które zaczynają od zera, jeśli chodzi o język polski. Są
też takie, które mówią bardzo płynnie. Taka różnorodność jest cenna, bo
integrując się, uczą się od siebie nawzajem. Ten obóz językowy to nie szkoła.
Chcemy, żeby uczestnicy czuli się tu jak najlepiej – podkreślają Zuzanna
Krawczyk i Marcelina Klimek.
W obozie biorą udział m.in. Dominika i Karolina Hajduk z Nawsia.
Karolina nie ukrywa, że zdecydowała się na udział nie tylko po to, by
dowiedzieć się czegoś więcej o Polsce, lecz także poprawić swoją znajomość
języka polskiego. – Chodzę do polskiej szkoły i mam doświadczenie z językiem polskim, ale
zależało mi na doszlifowaniu pewnych rzeczy – przyznaje.
Patrycja Wawrosz z Trzyńca zauważa, że nieczęsto mówi po polsku –
głównie w szkole i w gronie koleżanek z Polski. – Z porozumiewaniem się nie mam problemu, więc nie jest źle. Ale czasem
mam kłopot z formułowaniem zdań i przenoszę pewne konstrukcje z czeskiego albo
z gwary. Chciałam lepiej poznać język polski i polską kulturę, a przy okazji
dowiedzieć się czegoś o historii – mówi.
Jacek Ślewczuk, przewodniczący Klubu Młodych Polonus z Brna, prowadzi w
Koszarzyskach zajęcia przybliżające uczestnikom kuchnię polską. – Skoro mamy poruszać serca, to jak do nich trafić, jeśli nie przez
żołądek? – uśmiecha się. Podkreśla, że uczestnicy żywo interesują się
podstawami kuchni polskiej, a on sam nie tylko prezentuje im tradycyjne polskie
potrawy (np. słynne pierogi z kapustą i grzybami), ale i przekazuje wiedzę z
zakresu technologii żywienia.
Mateo Rucki, prowadzący zajęcia taneczne, nie ukrywa, że z powodu
upałów odbywają się one w sali, gdzie do dyspozycji jest projektor i głośnik. – Dzięki temu mogę pokazać uczestnikom poszczególne tańce, bo jest to
jedna z niewielu dziedzin, których najłatwiej uczyć się przez obserwację, a nie
słuchanie wykładu – uważa.
W programie są wieczory przy ognisku, seanse polskiego kina, nauka
udzielania pierwszej pomocy oraz obserwacje nieba z polskim astronomem. Słowem
– na nudę nikt nie może narzekać. Stowarzyszenie „Olza Pro”, znane w regionie przede wszystkim z
inicjatyw służących pielęgnowaniu pamięci o polskiej tożsamości tej ziemi,
debiutuje w roli organizatora obozu językowego.
– Najważniejsi są ludzie, dlatego postanowiliśmy działać również w tym
kierunku, inwestując nasz czas i energię, by pobyć z młodymi ludźmi i pokazać
im, jak piękne jest wszystko, co związane z językiem polskim – podkreśla Józef
Szymeczek, który przybliża uczestnikom sylwetki słynnych Polaków, omawia
polskie symbole i opowiada o polskich pieśniach, wskazując, które z nich mają
charakter hymniczny i przy których należy zachować postawę stojącą, a których
nie wypada śpiewać podczas biesiad.
– Chodzi o to, żeby zasiać zainteresowanie w tych młodych duszach. Nie
chodzi o to, żeby ich czegoś uczyć – w końcu są wakacje. Chcemy poprzez zabawę
i ciekawe zajęcia przybliżyć to, co polskie. Jeśli wzbudzimy w nich
zainteresowanie Polską, narodem polskim, językiem i kulturą, będziemy bardzo
szczęśliwi – zaznacza.
Ośrodek Pasieczki od lat związany jest z podobnymi inicjatywami znanymi
na całym Zaolziu. Przed laty organizowano tu kursy teatralne czy kursy
wodzirejów. Dlatego, szukając miejsca dla nowego przedsięwzięcia,
stowarzyszenie postanowiło wrócić do tej tradycji i uczynić ośrodek w
Koszarzyskach bazą letnich kolonii językowych.
Obóz odbywa się dzięki dofinansowaniu z Instytutu Rozwoju Języka
Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego. Marek Konieczny, prezes „Olza
Pro”, mówi wprost, że bez tej pomocy zorganizowanie go nie byłoby możliwe. – W skrócie nazwaliśmy go „Polska 360”, żeby tak przyciągnąć młodych
ludzi. Pełna nazwa brzmi „Język polski i kultura polska w praktyce”. W ten
sposób chcemy zachęcić młodych ludzi do nauki poprawnej polszczyzny – dodaje.
Pierwszy turnus trwa do 10 sierpnia. Drugi rozpocznie się tego samego
dnia i potrwa dziewięć dni.