Mozaika Folkloru: tradycja regionów buduje tożsamość | 13.09.2026
Drugą edycję Mozaiki Folkloru zaproponował publiczności Zespół Pieśni i Tańca „Olza”. W Teatrze im. Adama Mickiewicza w Cieszynie wystąpiły zespoły folklorystyczne „Kohoutek” z czeskiego Chrudimia oraz „Považan” ze słowackiej Powaskiej Bystrzycy. Na scenie zaprezentowali się także muzycy ze Studenckiego Zespołu Góralskiego „Skalni” z Krakowa oraz Kapeli Lipka.
Ten tekst przeczytasz za 3 min. 15 s
Zespół z Powaskiej Bystrzycy zaprezentował tańce i folklor charakterystyczny dla tego słowackiego regionu i mało znany na Zaolziu. Fot. Łukasz Klimaniec
Tegoroczna Mozaika Folkloru pokazała, jak ważne jest pielęgnowanie kultury i tradycji regionów, które budują naszą tożsamość, przypominają o korzeniach i łączą pokolenia. Przed publicznością – w znacznej mierze zaolziańską – zaprezentowały się zespoły wykonujące tańce i muzykę mało znaną w naszym regionie.
– Do tegorocznej Mozaiki Folkloru zostały dołożone zespoły, z którymi znamy się mniej niż z tymi, które zaprosiliśmy przed rokiem – nie ukrywała Magdalena Wierzgoń z Zespołu Pieśni i Tańca „Olza”, organizatora wydarzenia. – Dołożyliśmy więcej folkloru, którego nasza publiczność nie zna tak dobrze. Cieszymy się, że możemy pokazać coś nowego – przyznała.
Zespół folklorystyczny „Kohoutek” zaprosił „Olzę” rok temu na swoje dożynki, dlatego zaolziańscy artyści uznali, że dobrze byłoby, gdyby wykonawcy z Chrudimia przyjechali w rewanżu do Cieszyna i pokazali czeski folklor. Inaczej było w przypadku zespołu „Považan”.
– Szukaliśmy mało znanego u nas zespołu ze Słowacji i na polecenie znajomego choreografa ze Słowacji zaprosiliśmy właśnie ich – wyjaśniła Magdalena Wierzgoń.
Milan Jankoviech, kierownik Zespołu Folklorystycznego „Považan”, wyjaśnił, że prezentują przede wszystkim repertuar z regionów przygranicznych, związanych zarówno z Czechami, jak i z Polską. W Cieszynie pokazali tańce z Kysuc, z rejonu Jaworników, a także z Doliny Rajeckiej.
– Jesteśmy z Powaskiej Bystrzycy. To charakterystyczny obszar, którego krajobraz tworzą przede wszystkim Jaworniki, a także Góry Súľovskie. Zajmujemy się przede wszystkim tradycjami dawnego komitatu trenczyńskiego, który rozciągał się od Kysuc aż po Trenczyn. To właśnie temu regionowi poświęcamy naszą działalność i repertuar. Dzięki temu udaje nam się odnosić sukcesy na słowackich festiwalach, konkursach i innych tego typu wydarzeniach – stwierdził. – Nasz region jest wyjątkowy i ma swoją specyfikę. Widzowie zobaczą to również na scenie. W Jawornikach zachowały się starsze formy tańca i dawne, archaiczne już style taneczne. Są one niezwykle wyjątkowe i stanowią na Słowacji rzadkość – podkreślił Milan Jankoviech.
Šárka Kratochvíľová i Martin Samek z Zespołu Folklorystycznego „Kohoutek”, który liczy 40 osób, przyznali, że ich formacja należy do większych zespołów w Czechach i stara się zachować ciągłość kulturową. – Dołączają do nas teraz ciekawi ludzie, którzy tworzą z nami kolejne pokolenia zespołu. Mamy więc dość duży przedział wiekowy – od 18 do 50 lat – przyznał Martin Samek.
W trakcie drugiej edycji Mozaiki Folkloru wystąpiły także Kapela Lipka oraz Kapela Studenckiego Zespołu Góralskiego „Skalni” z Krakowa.
– Łączy nas z nimi mocna więź, bo w „Skalnych” są także byli tancerze Olzy. Są też więzi rodzinne oraz dobre znajomości – powiedziała Magdalena Wierzgoń.
Druga Mozaika Folkloru dostarczyła wielu wrażeń, pokazując przy tym, jak folklor łączy regiony, które są od siebie oddalone nieraz o setki kilometrów.
GALERIE Mozaika Folkloru