sobota, 18 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy| CZ: Valérie
Glos Live
/
Nahoru

Niebory: Kronika to nie lada gratka | 14.04.2026

Hanę Dziadkową nieraz można spotkać na imprezach w Domu PZKO w Nieborach. Obecności na nich wymaga jej praca kronikarki. W niedzielę na zaproszenie miejscowego koła PZKO przyszła opowiedzieć o niej.

Ten tekst przeczytasz za 4 min. 30 s
Hana Dziadkowa pokazuje historyczny już dziś atrament do dokumentów. Fot. Beata Schönwald

– Pomysł tego spotkania wziął się stąd, że mało się znamy i mało wiemy o naszej miejscowości. Przykładem tego jest fakt, że dopiero pod koniec ub. roku, stwierdziłam, że w 2025 roku minęło 600 lat od pierwszej wzmianki pisemnej o Nieborach – przyznała, otwierając imprezę, prezes MK PZKO w Nieborach Halina Szczotka. W jej przekonaniu, w lepszym poznawaniu siebie nawzajem i swojej dzielnicy – Niebory od 1980 roku wchodzą w skład Trzyńca – mogą pomóc właśnie takie spotkania, jak to niedzielne z Haną Dziadkową czy zaplanowany na później spacer, którego uczestnicy dowiedzą się, gdzie w Nieborach znajdowały się szkoły, gospody i inne ciekaw obiekty.

Hana Dziadkowa jest emerytowaną nauczycielką matematyki. Pochodzi z Kromierzyża, studiowała w Ołomuńca, a od 1988 roku mieszka w Nieborach. – Kronikę zaczęłam pisać z powodów osobistych, ponieważ chciałam lepiej poznać Niebory. Początki były trudne, ale stopniowo się w to wdrożyłam, nawiązałam kontakty, poznałam przychylnych mi ludzi – stwierdziła.

Zainteresowanie tematem było ogromne. Fot. Beata Schönwald

Swoją opowieść o kronikach rozpoczęła od przybliżenia historii pisania kronik na ziemiach czeskich. Wspomniała o pierwszej, pochodzącej z XII wieku Kronice Kosmasa, której łaciński oryginał nie dochował się jednak do dnia dzisiejszego. Istnieją tylko jego kopie, które można było przez miesiąc oglądać w praskim Clementinum z okazji przypadającej na miniony rok 900. rocznicy śmierci autora.

To, jak należy prowadzić kronikę gminną, reguluje Ustawa o kronikach z 2006 roku. Hana Dziadkowa przedstawiła uczestnikom spotkania zawarte w niej zasady. – Jeszcze przed rozpoczęciem pisania, wszystkie strony muszą zostać ponumerowane, żeby nikt nie mógł później usunąć niewygodnych treści. Kronikę można prowadzić w formie pisanej lub elektronicznej. W Trzyńcu istnieją obie formy. Raz w roku, zwykle wiosną, przygotowuję w komputerze sprawozdanie za ub. rok i przesyłam go do miejskiego kronikarza Davida Szpyrca. Po jego poprawkach przepisuję go ręcznie do kroniki. W skład kroniki wchodzą również zdjęcia. Te jednak trzymane są w osobnym albumie – zaznaczyły bohaterka niedzielnego spotkania.

Wgląd do kroniki możliwy jest tylko pod nadzorem kronikarza. Poza urzędem gminy lub miasta kontakt mieszkańca z oryginałem nie jest możliwy. Dlatego też w Domu PZKO w Nieborach zostały wystawione do obejrzenia tylko kopie. Hana Dziadkowa przyniosła również inne eksponaty – kilka wydań gazetki dla kronikarzy oraz specjalny atrament do dokumentów i wieczne pióro, które nieco później zastąpiły znacznie prostsze w użyciu cienkopisy do dokumentów o czterech grubościach kreski.

Kopie kronik Nieborów. Fot. Beata Schönwald

Uczestników prelekcji interesowało wiele spraw związanych z prowadzeniem kroniki. Co wszystko musi się w niej znaleźć, jak można usunąć błąd w zapisie, czy kronikarz musi być mieszkańcem danej miejscowości. – Zgodnie z wytycznymi ministerstwa kultury i miasta, opis wydarzeń każdego roku rozpoczynam od wprowadzenia. Następnie krótko odnoszę się do najważniejszych wydarzeń światowych i ogólnopaństwowych. Kolejnymi rozdziałami są demografia, inwestycje, szkolnictwo, stan usług i rolnictwa oraz działalność stowarzyszeń – wyliczała kronikarka.

Mowa była też o zaginionych w czasie II wojny światowej kronikach Nieborów oraz ludziach, którzy prowadzili je po jej zakończeniu. Jak się okazało, w 1956 roku zajął się tym Adolf Wałach, który dwa lata później zmienił nazwisko na Valach. Później jego pracę kontynuowały kolejne osoby. W latach 1980 do 1989 roku powstała jednak luka w zapisach. Od 1990 roku kronika Nieborów prowadzona jest już regularnie. W 2012 roku podjęła się tego zadania Hana Dziadkowa.

Oprócz teraźniejszości, którą stara się jak najlepiej udokumentować na kartach kronik, zajmuje się również przeszłością. Chciałaby wydać książkę o Nieborach. – Na razie zbieram materiały i będę wdzięczna każdemu, kto w jakikolwiek sposób może mi w tym pomóc sam lub kierując do odpowiednich osób – apelowała do mieszkańców, którzy przyszli w niedzielę na spotkanie do Domu PZKO.



Może Cię zainteresować.