czwartek, 30 kwietnia 2026
Imieniny: PL: Balladyny, Lilli, Mariana| CZ: Blahoslav
Glos Live
/
Nahoru

Sucha Górna: Przywrócono dawne polskie napisy | 27.03.2026

W czasie tegorocznego, trwającego wciąż jeszcze okresu Wielkiego Postu w prezbiterium kościoła katolickiego pw. św. Józefa w Suchej Górnej pojawiły się odnowione stare obrazy maryjne. Dzięki pracy restauratorskiej został im przywrócony nie tylko dawny blask, ale także polskie napisy.

Ten tekst przeczytasz za 3 min. 30 s
Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej znalazł godne miejsce w prezbiterium w sąsiedztwie witraża św. Izydora. Fot. Beata Schönwald

– Kiedy po raz pierwszy przyszedłem na miejscową plebanię, zauważyłem, że na ścianach wiszą przepiękne obrazy. Ich wartość historyczną potęgował fakt, że miały zamalowane polskie napisy. Choć co do tego nie mamy pewności, prawdopodobnie stało się tak w czasie II wojny światowej, kiedy nic, co polskie, nie miało na Śląsku racji bytu – mówi proboszcz ks. Roland Manowski, który objął górnosuską parafię na początku lipca ub. roku.  

Ks. Roland Manowski przy obrazie Matki Boskiej Różańcowej. Fot. Beata Schönwald

Obrazy, które wkrótce po tym przekazano do odrestaurowania firmie Klaudii i Adama Potyszów, pochodzą z 1937 i 1938 roku. Jeden przedstawia Matkę Boską Częstochowską, pod której wizerunkiem są słowa modlitwy w oryginalnym zapisie sprzed 90 lat: „Zdrowaś Maria Łaskiś Pełna Pan z Tobą. Pod Twoją Obronę Uciekamy Się”. Na drugim jest wyobrażona Matka Boska Różańcowa, a pod nią widnieje napis uwzględniający dawne zasady polskiej pisowni: „Królowo różańca świętego módl śię za nami!”. Oba obrazy zostały uroczyście poświęcone w drugą niedzielę Wielkiego Postu. Odnowiony został również obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w zakrystii. Jego wartość artystyczna nie dorównuje jednak wartości tych, które znalazły się w kościele po prawej i lewej stronie ołtarza. Natomiast ten, według znawców, najcenniejszy dopiero czeka na renowację. Przedstawia Chrystusa Ukrzyżowanego i na razie znajduje się na plebanii.

Na tym jednak nie kończą się zmiany wystroju górnosuskiej świątyni. – Dzięki inicjatywie naszych kościelnych i przy pomocy firmy z Karwiny do prezbiterium wróciły również figury aniołów trzymających pochodnie. Tak jak dawniej – co wielu ludzi jeszcze pamięta i dokumentują to również zdjęcia w kronice – stoją one obecnie koło tabernakulum i niejako trzymają straż przy Najświętszym Sakramencie. Nie chodzi zatem o zwykłą dekorację, ale głęboki przekaz teologiczny. Zastępy anielskie wzywamy zresztą także w czasie liturgii mszy świętej, śpiewając „Święty, święty, święty” przed przeistoczeniem – wyjaśnia kapłan.

Górnosuska gmina ufundowała renowację dzwonu razem z metalową konstrukcją. Fot. Beata Schönwald

Natomiast przysłowiową wisienką na torcie stało się umieszczenie sygnaturki w wejściu do kościoła. Pochodzi ona z 1925 roku i jako jedyna nie podzieliła losu dzwonów skonfiskowanych przez Niemców w 1942 roku. Waży 37 kilogramów i nosi imiona swoich fundatorów Kornela i Bogumiły Mackowskich. – Dzięki wsparciu finansowemu gminy Sucha Górna, za co jesteśmy jej niezmiernie wdzięczni, sygnaturka, zwana w miejscowej gwarze „kónajónczkiem”, przeszła renowację i została umieszczona na specjalnej metalowej konstrukcji tworzącej spójną całość z zainstalowaną dwa lata temu przy wejściu nową kratą – podkreśla ks. Manowski.

„Kornel i Bogumiła” po stu latach znajdzie więc ponownie swoje wykorzystanie. Będzie ogłaszać wejście procesji podczas uroczystości kościelnych. – Te obrazy, dzwon, anioły stanowią historyczną spuściznę tej parafii. Dlatego zasługują one na to, żeby mieć godne miejsce w kościele – dodaje proboszcz.


Może Cię zainteresować.